- REKLAMA -

Milu, zwany także jeleniem Dawida, jest potomkiem zaledwie 11 osobników, które przeżyły powstanie bokserów w Chinach na przełomie XIX i XX wieku. Do dzisiaj narodziny tego zwierzęcia to wielkie wydarzenie. Gatunek znajduje się w Czerwonej Księdze Gatunków Zagrożonych, ma status wymarłego w naturze – Extinct in the Wild (EW). 

Milu to jeden z ciekawszych gatunków zwierząt. Został odkryty w XIX wieku przez Europejczyka, Armanda Davida. Zapiski francuskiego jezuity wskazywały, że nowo odkryty gatunek to hybryda jeleniego poroża, końskiej głowy, krowich racic i oślego ogona. Sami Chińczycy nie uznawali zwierzęcia za jelenia i nazywali „sse-pu-hsiang”” („niepodobny do czterech”).

W Chinach gatunek ten uznano za wymarły już w 1900 roku. W tym czasie miało miejsce ludowe powstanie bokserów, którego uczestnicy dostali się do ogrodów cesarskich. Tam zabili i zjedli ostatnie milu. Jednak cesarz zdążył wcześniej przekazać królowi Wielkiej Brytanii jedenaścioro zwierząt, które później przyczyniły się do odtworzenia gatunku.

Obecnie jedynie 60 ogrodów zoologicznych na świecie prowadzi hodowlę zachowawczą milu. We wrocławskim zoo pierwszy pojawił się w 1965 roku, a pierwszy młody urodził się w 1981 roku po stworzeniu stada hodowlanego. Do tej pory we Wrocławiu doczekano się 38 cielaków, które trafiły do ogrodów zoologicznych w całej Europie.

– W poniedziałek rano, podczas sprzątania wybiegu milu, zauważyliśmy małego jelonka wśród roślin. Oczywiście natychmiast wycofaliśmy się, aby nie przestraszyć malucha i jego matki – mówi Janusz Mościcki, opiekun zwierząt z wrocławskiego zoo. – W środowisku naturalnym niemal wszystkie matki jeleniowatych ukrywają młode i przychodzą do nich tylko na karmienia. Dzięki neutralnemu, delikatnemu zapachowi, młode są „niewidoczne” dla drapieżników, więc bezpieczne.

Milu żywi się głównie trawą, a także trzciną i liśćmi krzewów. Chętnie brodzi w wodzie i jest dobrym pływakiem. Żyje w stadach złożonych z samic. Samiec to samotnik, który dołącza do samic w okresie rozrodczym. Z ciąży rodzi się zwykle jeden, rzadziej dwa młode. Milu dożywają maksymalnie 20 lat.

Na tę chwilę wrocławskie stado składa się z trzech samic, samca dominującego i dwóch cielaków. Najmłodszy z nich przyszedł na świat pod koniec maja tego roku. Milu można oglądać w starej części zoo w sąsiedztwie barasing, sik Dybowskiego oraz koziorożców syberyjskich. Na świecie jest ich około 2000 sztuk.

 


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcia: ZOO Wrocław