- REKLAMA -

Futbol amerykański w Polsce na dobre rozwinął się dopiero kilka lat temu. Dyscyplina wciąż się profesjonalizuje. O trudnych początkach opowiedział „Dzielnicom” Waldemar Kasta, który został oficjalnym ambasadorem tego sportu.

Pierwsza polska drużyna Warsaw Eagles powstała w 1999 roku. Przełomem było jednak założenie w 2004 roku Polskiego Związku Futbolu Amerykańskiego. W kolejnym roku zorganizowano przeróżne imprezy promujące tę dyscyplinę.

Na początku była grupa zapaleńców, którzy zapragnęli uprawiać ten sport. Wzorce amerykańskie są coraz bardziej popularne na całym świecie, zaczynając o muzyki, a na futbolu amerykańskim kończąc. Ci zapaleńcy, kolokwialnie mówiąc, jarali się tym. Wśród nich było również kilku wrocławian, oprócz tego bardzo silna grupa w Warszawie kojarzona z Warsaw Eagles – mówi Waldemar Kasta.

Pierwsza wrocławska drużyna Wrocław Angles powstała w 2005 roku. Zespół kilkukrotnie zmieniał swoją nazwę, najpierw na The Crew, a potem – Giants Wrocław. Zawodnicy The Crew wystąpili w teledysku Waldemara Kasty i Trzeciego Wymiaru, który miał na celu spopularyzowanie futbolu amerykańskiego. Klip powstał w 2006 roku.

Byłem w Wielkiej Brytanii, tam wtedy mieszkałem i pracowałem. Zadzwonił do mnie Kiero [Marcin Wyszkowski – dop. red.] z pytaniem, czy nie chciałbym się zaangażować w rozwój tej dyscypliny w Polsce. Zgodziłem się. Przyjechałem i zastałem tutaj kilkunastu pasjonatów, którzy w zasadzie na klepisku przy minus dziesięciu stopniach na dworze, łamią sobie koniczyny za darmo, bez ubezpieczeń. Miałem spory szacunek do tych chłopaków za to, że chcą to robić za nic, dodatkowo w takich warunkach. Najpierw podziw, potem przyszły próby zainteresowania się, jak można tej dyscyplinie dopomóc – wspomina muzyk.

Rozpoczęły się negocjacje, mające na celu rozwój drużyny i samego sportu. Wtedy pojawiła się osoba chętna zakupić pady (ochraniacze na tors) i The Crew została pierwszą w Polsce zawodową drużyną. Pojawił się jednak mały problem: wrocławska drużyna nie miała z kim konkurować. Działacze wymyślili, że można byłoby  spróbować z Czechami. Nasi sąsiedzi mieli wtedy własną ligę już od 10 lat.

Udało nam się wynegocjować mecze z Czechami. Wtedy prywatnymi autobusami jeździliśmy po naukę. Pierwszy mecz, który ja pamiętam z Pardubice Stallions wyglądał trochę jak kreskówkowy Asterix i Obelix. Oni po nas przebiegli się jakieś sto do zera. Powiedziałbym nawet, że wyglądało to dosyć komediowo – dodaje.

Zabawne jest to, że w spotkaniu rewanżowym The Crew pokonali przeciwnika 14:7. Pierwszy mecz we Wrocławiu odbył się na stadionie Ślęzy.

Tak wyglądały początki amerykańskiego futbolu w Polsce moimi oczami. To była długa droga do Devilsów i słynny wrocławskich derbów – mówi Kasta.

W maju 2005 roku powstała druga w stolicy Dolnego Śląska drużyna futbolu amerykańskiego – Devils Wrocław. Między drużynami rozgrywane były słynne derby Wrocławia, na czele z finałem mistrzostw Polski w Bielawie.

Drużyny doszły do porozumienia i w 2013 roku połączyły swoje siły. Doszło do fuzji, w wyniku której powstał zespół Panthers Wrocław, który istnieje do dziś.

To nie miało większego sensu, bo od razu było wiadomo, że dwie wrocławskie drużyny równa się pełna supremacja w kraju. Byłem wielkim orędownikiem połączenia. Uważałem, że to jest jeden z najmądrzejszych ruchów, jaki należało wykonać – dodaje muzyk.

Po połączeniu się zespołów, nowa drużyna Panthers Wrocław znów biła się o medale. 2016 rok okazał się dla wrocławskich Panter najważniejszy. Nie dość, że zdobyły wszystko na szczeblu krajowym (1. miejsce PLFA i wygrana w SuperFinale), to jeszcze zostały mistrzami Europy. Drużyna wygrała Final Four Ligi Mistrzów IFAF Europe.

Przyznam szczerze, że komentowałem wtedy mecz z panem Andrzejem Kostyrą, będąc na stadionie i zwyczajnie się popłakałem. Nie wstydzę się tego. Byłem tak wzruszony, że są tam moim koledzy, którzy zaczynali od początku, a było ich pięciu lub sześciu. Nikt by nie powiedział, że oni wtedy w te dziesięć osiągną taki sukces. Byłem taki ucieszony ich zwycięstwem, że udzieliło mi się to jako komentatorowi. Słowa więzły mi w gardle. Dla mnie jako mężczyzny był to powód do dumy, że osiągnęli to moi koledzy. A jeśli chodzi o historię to jest to jej najjaśniejszy do tej pory moment – wyznaje Kasta.

Teraz liga się profesjonalizuje. Zaczynają się wydarzenia około meczowe, wszystko zmierza ku ujęciu kontraktowemu. Kolejną rzeczą jest przyprowadzanie coraz większej liczby kibiców i zainteresowanie mediów. Futbol amerykański doczekał się również swojego ambasadora w Polsce.

Jestem zadowolony, że dostałem możliwość pełnienia tej zaszczytnej funkcji. Bycie ambasadorem futbolu amerykańskiego w Polsce nie jest dla mnie niczym nowym, natomiast jestem wzruszony, że teraz jestem nim już oficjalnie – mówi Waldemar Kasta.

W 2017 roku doszło do rozłamu. Z Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego wyodrębniła się Liga Futbolu Amerykańskiego. Tam walczą Panthers Wrocław. W sobotę 21 lipca odbędzie się XIII Polish Bowl, czyli mecz finałowy o mistrzostwo Polski. Do rywalizacji staną wrocławskie Pantery i Lowlanders Białystok. W poprzednim roku wrocławianie zdobyli tytuł w PLFA.

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcia: Ola Sopuch, americanfootballinternational.com