Już tylko jedno zwycięstwo dzieli koszykarki Ślęzy od zdobycia drugiego w historii klubu mistrzostwa Polski. Wrocławianki prowadzą w finale play-off z Wisłą Can-Pack Kraków 2-0. Już w sobotę (godz. 14:00) staną przed szansą zakończenia rywalizacji na terenie rywalek.

Walka o złoty medal toczy się do trzech zwycięstw. Po dwóch meczach rozegranych w ubiegłym tygodniu we Wrocławiu Ślęza jest w komfortowej sytuacji. Żółto-czerwone wygrały 71:65 oraz 73:57. O ile w pierwszym spotkaniu krakowianki postawiły twarde warunki (prowadziły różnicą nawet 13 punktów), o tyle dzień później nikt nie miał złudzeń, kto był lepszy.
Trener Arkadiusz Rusin podkreśla jednak, że to, co działo się we Wrocławiu, nie ma wielkiego znaczenia. Jak zaznaczył, w play-offach ważna jest „krótka pamięć”. – Szykujemy się do sobotniego spotkania tak, jak do każdego innego. Podejdziemy do gry z taką samą koncentracją, jak do dwóch pierwszych meczów. Wymazałem z pamięci to, co działo się we Wrocławiu, bo i tak potrzebujemy jeszcze jednego zwycięstwa. Nie jest ważne, ile razy trzeba będzie jeszcze zagrać w tym finale. Cały czas mamy w myślach tylko tą jedną wygraną, którą musimy odnieść – powiedział szkoleniowiec Ślęzy.
Do pierwszego meczu w Krakowie minie aż dziewięć dni od drugiego starcia we Wrocławiu. Czy tak długa przerwa może mieć wpływa na rywalizację? – Nie możemy rozpatrywać tej sytuacji w kategorii tego, czy będzie miała przełożenia na to, co się wydarzy. Obie drużyny muszą czekać dziewięć dni. Pewnie w lepszym położeniu jest zespół, który ma większą potrzebę mobilizacji, bo jest pod ścianą. Chcielibyśmy grać szybciej, ale musimy się dostosować do warunków – stwierdził trener Arkadiusz Rusin.
Ślęza ma trzy szanse na zdobycie mistrzostwa Polski. Pierwsza z nich już w sobotę o godz. 14:00 w hali Krakowie. Gdyby górą była Wisła, czwarte spotkanie odbędzie się w niedzielę o godz. 18:30. Na ewentualną piątą potyczkę rywalizacja powróci do Wrocławia (środa, godz. 16:15).
Transmisje z finałów Basket Ligi Kobiet można oglądać w TVP Sport, na stronie www.sport.tv.pl oraz w bezpłatnej aplikacji mobilnej TVP Stream.

Autor: Paweł Kucharski