Od bieżącego sezonu rywalizacja w Polskiej Lidze Lacrosse podzielona jest na fazę zasadniczą i play-offy. W pierwszej części rozgrywek Kosynierzy byli niemal bezbłędni, jednak w dalszym etapie walki o obronę mistrzowskiego tytułu wszystko może się zdarzyć, a wcześniejsza przewaga nie ma już żadnego znaczenia.

Walka „Kos” z „Królami” będzie ciężka / mat. prasowy

Do fazy play-off wrocławianie przystępują z pierwszego miejsca w tabeli. Przez sezon zasadniczy przeszli jak burza – nie notując żadnej porażki, z imponującym bilansem bramkowym 108-17 i najwyższym zwycięstwem w historii ligi (0-30 w Katowicach). Napastnik „Kos” Wojciech Filipek zdołał w 5 spotkaniach zdobyć 27 bramek, co nie tylko czyni go królem strzelców rundy zasadniczej (ex aequo z Maciejem Kawką z Gromu Warszawa), ale daje także średnią ponad 5 bramek na mecz! Do tego kapitan Kosynierów – Jan Rydzak – to najlepiej asystujący zawodnik Polskiej Ligi Lacrosse (10 kluczowych podań).

Za sprawą niezwykle szczelnej obrony i dobrej postawy bramkarzy, aktualni mistrzowie Polski tylko raz schodzili na przerwę między kwartami przegrywając! W meczu z Gromem Warszawa po 40 minutach gry, goście ze stolicy prowadzili 5:4. Wrocławianie zdołali jednak zmobilizować się w drugiej połowie meczu i zwyciężyli 11:8.

Do tej pory największe emocje budziły konfrontacje wrocławian ze zdobywcami złotych medali w sezonie 2010/2011 – Poznań Hussars. W tym sezonie postawa wicemistrzów Polski znacząco odbiegała jednak od ich szczytowej formy. Pokonani nie tylko przez Kosynierów (5-9), ale i Kraków Kings oraz Grom Warszawę nie dostali się nawet do fazy play-off.

Ostatni pojedynek rundy zasadniczej w wykonaniu mistrzów Polski to pogrom krakowskich „Królów” 20-0, rozegrany w Oleśnicy ze względu na trudne warunki pogodowe. Mimo dotkliwej porażki, Kings dostali się z 4. miejsca do play-offów, a co za tym idzie grają w półfinale właśnie z Kosynierami…

Pierwszy półfinał (rozgrywany w formie dwumeczu, wyjazd-dom, decyduje suma bramek) odbędzie się w Krakowie w najbliższa sobotę, 13.04.2013. Wspomniane wysokie oleśnickie zwycięstwo może być dobrą prognozą, ale… W poprzednim meczu krakowianie grali bez kilku kluczowych zawodników, którzy wracają do składu. Do tego należy pamiętać, że Kings to zespół stawiający twarde warunki wszystkim przyjeżdżającym do dawnej stolicy, umiejętnie wykorzystujący atut własnego boiska.

Poza tym, twarda, brutalna gra Kings, może skutkować kontuzjami wśród Kosynierów. Tego „Kosy” bardzo chcą uniknąć. Następnym etapem rywalizacji o tytuł będzie bowiem Weekend Mistrzów, zaplanowany na 25.-26. maja w Oświęcimiu.

Drugą parę półfinałową stanowi Grom Warszawa i Spartans Oświęcim – obie drużyny niezwykle groźne i skuteczne! Grom strzelił w tym sezonie najwięcej bramek wrocławianom, w poprzednim potrzeba było dogrywki do wyłonienia zwycięzcy tej konfrontacji, a dwa lata temu, to stołeczna ekipa pozbawiła Dolnoślązaków mistrzostwa… Z kolei Spartanie to czarny koń tegorocznych zmagań – beniaminek, który do play-offów dostał się z drugiego miejsca!

O tym, że sezon zasadniczy od obecnej fazy rozgrywek należy oddzielić przysłowiową „grubą kreską” doskonale wie kapitan Kosynierów, Jan Rydzak:  – Wszystko to, co zdziałaliśmy do tej pory, może przepaść w wyniku zaledwie kilku głupich błędów. Znajdujemy się w dokładnie takiej samej „odległości” od obrony tytułu mistrzowskiego, jak od miejsca poza podium. Sześć meczów bez porażki nie ma już znaczenia i nie ma prawa nas uśpić. Gramy tylko o najwyższą stawkę. Jedziemy „grubo” albo wcale!”

Od tej pory dla Wrocławskich Kosynierów każdy mecz jest tym decydującym. Mistrz Polski właśnie pisze historię lacrosse…

 

(Marcin Janiszewski)

 

PONIŻEJ STATYSTYKI

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDevlis zainaugurują sezon
Następny artykułPolonia Warszawa – Śląsk Wrocław 2:2
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.