- REKLAMA -

Istnieje szansa, że akcja kolejnego filmu rodem z Bollywood rozgrywać się będzie we wrocławskich plenerach. List intencyjny, podpisany pomiędzy władzami miasta a przedstawicielami indyjskiej ambasady, konsulatu i samym reżyserem Rajkumarem Hiranim, daje nadzieję na współpracę Polski i Indii na płaszczyźnie filmowej.

Rajkumar Hirani to jeden z czołowych reżyserów Bollywood, a także producent i właściciel wytwórni filmowej. W Indiach, jego filmy takie jak „Lage Raho Munna Bhai” czy „3 Idiots”, należą do najpopularniejszych produkcji. Wyświetlany dopiero od miesiąca „Sanju” stał się już jednym z najlepiej zarabiających filmów w kinematografii indyjskiej.

Co przyciągnęło tak znamienitego reżysera, pochodzącego z drugiego końca świata, do stolicy Dolnego Śląska? Hirani przybył do Wrocławia na zaproszenie Konsula Honorowego Republiki Indii we Wrocławiu, którym jest Kartikey Johri. 30 lipca reżyser podpisał z władzami miasta, Ambasadą Republiki Indii w Polsce i na Litwie, Konsulatem Honorowym Indii we Wrocławiu oraz firmą ATM S.A. list intencyjny, który dotyczy współpracy przy realizacji swoich następnych filmów.

– Indie mają jedną z największych kinematografii na świecie i ciągle poszukujemy miejsc, w których można realizować swoje produkcje. Byliśmy w wielu miejscach na świecie, w południowej Afryce, w Stanach Zjednoczonych. Zdecydowanie również tutaj chciałbym przyjechać kręcić film. Jest tu wiele pięknych miejsc, pięknych krajobrazów i miasto, które może wyglądać na nowoczesne, ale może też prezentować starą architekturę – mówił reżyser, Rajkumar Hirani. – Co jest też dla mnie istotne to to, że wasze miasto i wasz kraj mają tradycję filmową i jest tutaj odpowiednie zaplecze, są ludzie, z którymi można pracować. To jest dla mnie niebagatelna sprawa, że mamy we Wrocławiu taką bazę na której możemy budować.

Swoje zadowolenie z podpisania listu intencyjnego wyraził również Ambasador Republiki Indii w Polsce i na Litwie Tsewang Namgyal.

– Jak było powiedziane, kinematografia hinduska jest największa na świecie. Taka inicjatywa pozwoli zarówno panu Rajkumarowi Hiraniemu, jak i może też innym filmowcom z Indii, przyjeżdżać tutaj i kręcić we Wrocławiu swoje kolejne filmy. Mam nadzieję, że ta współpraca z Polską na polu filmu będzie się rozwijać.

Od lewej: Konsul Honorowy Republiki Indii we Wrocławiu – Kartikey Johri, rezyser Rajkumar Hirani, Ambasador Republiki Indii w Polsce – Tsewang Namgyal, Dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UM we Wrocławiu – Jacek Sutryk, dyrektor ds. produkcji w ATM Grupa – Andrzej Młynarczyk

Miasto za to deklaruje pomoc i wsparcie koncepcyjne i logistyczne, w przypadku kiedy zostanie podjęta decyzja o tym, aby kolejne produkcje filmowe wydarzały się we Wrocławiu

Wrocław na co dzień wspiera produkcje filmowe związane z miastem, województwem dolnośląskim. Olbrzymie podziękowania należą się panu Konsulowi, który cały czas pracował na tym projektem. Składam również deklarację, że pozostajemy otwarci na współpracę – mówił Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UM we Wrocławiu. – Cieszę się, że Wrocław zyskał już aprobatę pana Hiraniego. Wiem, że oglądał miasto nie tylko od strony lądu, ale również od strony Odry. Mam nadzieję, że te obrazki nie tylko pozostaną w pamięci, ale będą inspiracją dla tych wszystkich rzeczy, które wydarzą się w przyszłości. 

Chęć pomocy wyraziła także ATM Grupa, która jest jednym z sygnatariuszy podpisanego w poniedziałek listu intencyjnego.

Filmowcy z Indii to ultraprofesjonaliści. My we Wrocławiu nie musimy panu Hiraniemu w niczym pomagać. Wystarczy nie przeszkadzać. Produkcje te wyglądają w taki sposób, że nimi przyjeżdża cała ekipa i trzeba tych ludzi dobrze przyjąć, zorganizować im pomoc w znalezieniu obiektów zdjęciowych. Filmowcy są zainteresowani Polską, bo jest ona pięknym i różnorodnym krajem. Wierzymy, że spełnimy te wymagania z zakresu logistycznego i zaplecza technicznego i nie możemy się doczekać współpracy – dodał Andrzej Młynarczyk, dyrektor ds. produkcji w ATM Grupa.

 

Postanowienia zawarte w liście intencyjnym weszły w życie w dniu podpisania, czyli 30 lipca 2018 roku.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcia: Ola Sopuch