W piątek, 4 listopada o godz. 19.00, w Centrum Kultury AGORA odbędzie się wernisaż Sylwii Olszewskiej i Agaty Radomskiej „My rozgwiazdy”. Wstęp wolny.

mat. organizatora

“Jesteśmy rozgwiazdami. (…) Nie odgrodzeni od niczego. Rozgubieni.”

(Miron Białoszewski, My rozgwiazdy)

Napisać o sacrum i profanum przenikających się w grafikach Sylwii Olszewskiej i porcelanowych lalkach Agaty Radomskiej byłoby uproszczeniem. Poza tym to takie staroświeckie… i to wcale nieprawda! Obie artystki twierdząc, że są zafascynowane pojęciem duszy uwięzionej w ciele, stawiają się w dziwnej sytuacji. Bo czy można mówić o fascynacji, kiedy wydaje się, że wszystko już zostało w tej kwestii powiedziane, a właściwie nadal nic nie wiadomo? A one przecież nie chcą być niczym filozofki dyskutujące na tematy trudne i wzniosłe.

Dusza wydaje się pojęciem pustym, a zarazem grafomańskim, dlatego nie warto kierować się w stronę jego reinterpretacji. Olszewska i Radomska świetnie ukazują natomiast rozgubienie ciała, jego rozgwieżdżenie i rozdarcie pomiędzy harmonią a dekompozycją, pięknem a brzydotą, między agresją a łagodnością, bólem i ekstazą.

Zmaganie się z zagadnieniem ciała jest tu zatem najistotniejsze. Wystawa My rozgwiazdy, o tytule zaczerpniętym z wiersza Białoszewskiego, zanurza nas w świecie niepewnych postaci ukazanych w mocnych grafikach i pod postacią płynnej porcelany. Przypominają one rysunki Egona Schiele, ale już bez dramatycznego tragizmu, który wydaje się być obecnie zbrodnią przeciwko spokojowi naszej zrelatywizowanej mentalności.

Aż cisną się na usta słowa T. S. Eliota: “Budzimy się samotni/W chwili kiedy ciało/Przenika czułość/I wargi co chcą pocałunków/Do strzaskanego modlą się kamienia” (Próżni Ludzie).

Agata Radomska
Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, zajmuje się ceramiką, z której tworzy delikatne lalki – często ułomne, niedokończone, pozbawione kawałka tej doskonałości, która charakteryzuje lalki projektowane specjalnie dla dzieci. Jej postacie wydają się jednak przez to bardziej uczłowieczone, a przy tym niesamowite, wyjęte jakby gdyby ze snu. Biel materiału, jego błyszcząca powłoka czynią zaś z lalek obiekty-fetysze, które chciałoby się posiąść.
http://www.arceramika.com/

 

Sylwia Olszewska                                                                           
Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, tworzy grafikę i malarstwo. Jej prace to ilustracja przewrotności ludzkiej natury w postaci najbardziej odartej ze wszelkich niedopowiedzeń. Ta dosłowność ma w sobie coś z obsesji, choć zabarwiona jest często ironią. Pokrzywione figury kobiece z jej grafik pławią się w seksualnej ekstazie, będąc z jednej strony przedstawieniem wyzwolenia kobiecego erotyzmu, z drugiej – zawłaszczeniem tej sfery przez pierwiastek żeński.
http://www.olszewskaportfolio.pl

Kuratorka: Magdalena Zięba
Wernisaż: 4 listopada 2011, godz. 19.00
Wystawa czynna do 30 listopada, w godz. 9.00-18.00
Galeria CK AGORA, wstęp wolny

 

(Beata Gonia-Łozowska)

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZamkną wjazd na Kozanowską
Następny artykułPołączeni Sportem
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.