Widowiskowy „En Avant, Marche!” otworzył Dialog

Alain Platel, Frank Van Laecke i Steven Prangels, twórcy „En Avant, Marche!” swoim dziełem wzbudzili ogromny entuzjazm wśród widzów. Brawa i okrzyki nagradzające wspaniałych artystów zdawały się nie mieć końca. Spektakl otwarcia 9. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog to wyjątkowe zjawisko. 

Grupa artystów, muzyków, tancerzy i aktorów dała niesamowity pokaz talentu, emocjonalności i zaufania wobec siebie na scenie. Figury taneczne jakie wykonywali, wymagały ogromnego wysiłku oraz dyscypliny i właśnie zaufania. Ich opowieść o człowieku chorym, który żegna się z graniem, z byciem w zaprzyjaźnionej społeczności wywołuje na zmianę to śmiech, to wzruszenie i bezustanny podziw. Partie muzyczne wykonywane jedynie z wykorzystaniem własnego ciała są dodatkowym atutem w tej szalonej historii. Jedyne, czego brakowało to tłumaczenie tekstu wypowiadanego przez aktorów w kilku językach. Opowieść byłaby nieco bardziej czytelna. Mimo to ponadczasowe wartości jak miłość, oddanie, namiętność czy zrozumienie wobec innych, dotarły do widzów i zachwyciły.

Zarówno spektakl jak i oficjalne otwarcie festiwalu miało miejsce na Scenie im. Grzegorzewskiego w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Zgromadzonych widzów przywitali Krzysztof Maj i Tomasz Kireńczuk. Niestety dyrektor Krystyna Meissner ze względów zdrowotnych nie dotarła na festiwal. Aby przekazać jej wszystkie uwagi na temat festiwalu, dobre słowa czy krytykę, w Barbarze zostanie wystawiona księga pamiątkowa, do której można będzie się wpisywać, a która zostanie przekazana na ręce Krystyny Meissner. Dyrektor programowy Tomasz Kireńczuk nie krył radości z faktu, iż mimo złego obrotu spraw związanych z finansowaniem festiwalu wszystkie zaplanowane spektakle jednak zostaną zaprezentowane.

– Jak państwo wiecie festiwal miał być o kryzysie, okazało się, że jest w stanie kryzysu – mówi Tomasz Kireńczuk, dyrektor programowy Dialogu. – Teraz się uśmiecham, bo jest lepiej. W związku z decyzją ministerstwa byliśmy zmuszeni do odwołania polskiej części festiwalu. Jednak przez ostatnie dwa tygodnie wydarzyło się tyle dobrych rzeczy, że mogę dzisiaj powiedzieć, że nam się udało. 

Już w poniedziałek 16 października odbędzie się zorganizowany wyjazd do Krakowa do Narodowego Starego Teatru na spektakl w reżyserii Jana Klaty „Wróg ludu”. Został on sfinansowany dzięki zbiórce pieniędzy na ten cel przeznaczonej.

 


Autor: Sabina Misakiewicz
Zdjęcia: Dialog