Jak już informowaliśmy na łamach DzielniceWroclawia.pl najbradziej utytułowany klub piłki ręcznej wraca na ligowe parkiety. Jako pierwsi dowiedzieliśmy się, kto może zagrać we wrocławskim Śląsku i jak będą wyglądać przygotowanie do drugoligowego sezonu.

Łukasz Kłos Śląsk ma w sercu, więc zapewne wróci do Wrocławia, aby walczyć o I ligę / fot. DW

WKS Śląsk Wrocław Handball Team pod wodzą Tomasz Folgi rozpocznie treningi 18. lipca. Zajęcia odbywać się będą na hali przy ulicy Parkowej. Po dwutygodniowym okresie przygotowawczym zostanie wyłoniony ścisły skład zespołu, który na początku sierpnia wyjedzie na obóz nad polskie morze.

Kto pojawi się na pierwszych zajęciach? Z pewnego źródła dowiedzieliśmy się, że w walce o wejście do składu stanie 10 zawodników Pogoni Oleśnicy. Na pewno 18. lipca na hali pojawi się bramkarz Rafał Sapała, oprócz młodego golkipera o grę w Śląsku powalczą: Grzegorz Celek, Błażej Spich, Paweł Furmanowski, Daniel Piłat, Michał Zając, Bartłomiej Krawczyk, Marcin Kruk, Maciej Trochała i Przemysław Niciński. Część z nich doskonale zna halę przy ulicy Parkowej. Właśnie tamstawiali swoje pierwsze kroki w juniorskim MOS-ie Wrocław, a później Śląsku.

Do Wrocławia powrócą zawodnicy z ŚKPR-u Świdnicy, którzy zostali bez klubu z powodu wzmocnień drużyny doskonale znanego we Wrocławiu szkoleniowca Krzysztofa Mistaka. Jak wiadomo świdniczanie awansowali do I ligi, w której mają zamiar walczyć o wysokie cele. Pewny wydaje się być powrót Łukasza Kłosa, którego ojciec Andrzej, w zeszłym sezonie doprowadził do upadku Śląska Wrocław (firma jego ojca AS-BAU jako tytularny sponsor wycofała się z dalszej współpracy z klubem, co spowodowało wielkie problemy finansowe klubu na wskutek których wrocławianie musieli wycofać się z rozgrywek). Do zespołu mają też dołączyć Kamil Herudziński i Jakub Bąk. Wrócić ma też Marcin Schodowski, który ze Śląskiem grał w Ekstraklasie. Bez wątpienia będzie to jeden z silniejszych punktów reaktywowanego zespołu.

We Wrocławiu trwają poszukiwania środkowego rozgrywającego. Wszystko wskazuję, że będzie nim tajemniczy zawodnik z trzeciej niemieckiej bundesligi. Nazwisko jednak nie jest jeszcze znane.

Coraz głośniej mowi się o wielkim powrocie wielkiego nazwiska. Pogłoski mówią, że bedzie to zawodnik, który grał już w Śląsku podczas czasów kiedy zielono-biało-czerwoni grali w europejskich pucharach. Z naszych informacji wynika, że może to być Krzysztof Górniak.

Już za kilka dni zostaną podpisane pierwsze kontrakty o czym będziemy informować w DW. Wiadomo, że we Wrocławiu stawia się wysokie cele. W dwa lata awansować do Superligi. Czy to realny plan? Jak sądzicie?

(Łukasz Markowski, deg)