Mimo że rozgrywki I ligi koszykarskiej ruszyły tydzień temu, Wrocławski Klub Koszykówki z pierwszym meczem musiał poczekać, bo spotkanie zostało przełożone. Teraz jednak rozpocznie ligowe zmagania, a jego rywalem będzie KS Księżak Syntex Łowicz.

WKK to beniaminek I ligi, który dostał się do rozgrywek dzięki dzikiej karcie od Polskiego Związku Koszykówki. W pierwszym meczu miał zagrać z SKK Sielce, jednak spotkanie zostało przełożone z powodu remontu hali. Teraz zainauguruje sezon meczem z KS Księżakiem Syntex Łowicz, który podobnie jak WKK jest beniaminkiem I ligi.

W składzie Księżaka jest dwóch zawodników, którzy kiedyś reprezentowali barwy wrocławskiego klubu – Jan Grzeliński i Bartłomiej Bojko. W WKK gra natomiast Przemysław Malona, który w przeszłości występował w klubie z Łowicza.

– Oni mają starszy zespół, czyli zupełnie inaczej niż my. U nas jest znacznie więcej młodszych zawodników, bardziej mobilnych. U nich są tacy, którzy mają swoje lata, aczkolwiek na pewno są znane to nazwiska – Grzeliński, Salamonik. To będzie mecz walki, jesteśmy u siebie, gramy o swoje. Nie mamy nic innego w głowie, tylko zwycięstwo – mówi Przemysław Malona.

Pierwsze spotkanie Księżak przegrał 73:84 z Enea Astorią Bydgoszcz. W poprzednim sezonie zajął 3. miejsce w drugoligowych zmaganiach. Do zespołu dołączyło sześciu nowych zawodników.

– Na ten moment trudno wskazać wizytówkę naszej drużyny. Gramy u siebie. Oni też są zespołem zbudowanym na nowo, zgrywają się. Takiej drużynie, która jest nowym tworem na pewno lepiej gra się u siebie niż na wyjazdach. Naszej hali nikt tak naprawdę nie zna, bo nie było tu pierwszej ligi. Zawodnicy nie wiedzą, czego się spodziewać i to nasz atut. Mamy asy w rękawie i chcemy je pokazać w sobotę – dodaje środkowy WKK.

Pierwszy mecz WKK w I lidze rozegra w sobotę 6 października o godz. 17:00 w hali WKK Sport Center.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: WKK Wrocław