Nawet 20 tysięcy złotych na likwidację pieca wraz z wymianą okien oraz zwolnienie z czynszu w mieszkaniach komunalnych, ponadto nawet 4 tysiące złotych rocznie dopłaty do rachunków i spotkania z doradcami energetycznymi na osiedlach – tak Wrocław zamierza walczyć ze smogiem. Do 2024 roku miasto przeznaczy 330 mln złotych na działania związane z likwidacją pieców.

Z danych NIK oraz WIOŚ wynika, że we Wrocławiu z roku na rok spada liczba dni z przekroczeniami dopuszczalnych norm zanieczyszczenia powietrza. Jednak, zgodnie z obowiązującą uchwałą antysmogową przyjętą przez Sejmik Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu po 2024 roku, nie powinny już funkcjonować piece pozaklasowe oraz piece najniższych klas (pierwszej i drugiej). Zaś do 2028 roku mają być usunięte, z nielicznymi wyjątkami, wszystkie piece na paliwa stałe.

– Do końca 2024 roku zlikwidujemy wszystkie piece pozaklasowe w miejskim zasobie komunalnym. Miejscy zarządcy budynków komunalnych, czyli Zarząd Zasobu Komunalnego i Wrocławskie Mieszkania, otrzymają niezbędne wsparcie kadrowe i finansowe oraz będą mogli skorzystać z pomocy naszych jednostek zajmujących się inwestycjami. Intensyfikujemy pracę, wrzucamy drugi i kolejny bieg i w bojowym nastroju przystępujemy do realizacji zapisów uchwały antysmogowej. Wszystkie ręce na pokład – mówi Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Dokładna liczba lokali, w jakich należy usunąć piece – 20 035. W tej liczbie uwzględniono lokale znajdujące się w budynkach stuprocentowo miejskich (4 603), lokale w zasobie mieszanym, czyli budynkach, w których część mieszkań jest prywatna (2784), a część gminna (6 815) oraz liczbę domów jednorodzinnych, których właściciele także powinni wymienić piece do 2024 lub 2028 roku, w zależności od rodzaju posiadanego kotła (5 833). Badania wykonała Politechnika Wrocławska.

Aby zmobilizować mieszkańców do likwidacji pieców Urząd Miejski Wrocławia opracował nowe zasady programu Kawka plus. Zamiast dotychczasowej dopłaty wynoszącej do 70% kosztów wymiany pieca na ekologiczne źródło ciepła dopłata obejmie całość ponoszonych kosztów.

– Z doświadczeń poprzednich lat wiemy, że dla części mieszańców wyłożenie 30% wkładu własnego było barierą. Zmieniamy zatem zapisy naszej uchwały – od stycznia chcemy dotować 100% ponoszonych kosztów, jednocześnie podnosząc kwotę dofinansowania. Zamiast dotychczasowego limitu 12 tysięcy zł, dopłacimy nawet 15 tysięcy – tłumaczy Adam Zawada, wiceprezydent Wrocławia nadzorujący Departament Zrównoważonego Rozwoju we wrocławskim magistracie.

Co istotne, atrakcyjność Kawki plus będzie spadać wraz upływem lat. Dopłaty tej wysokości będzie można otrzymać jedynie do końca 2021 roku. Później kwota będzie sukcesywnie maleć do 8 tysięcy zł w 2024 roku.

Zależy nam na tym, żeby zmobilizować mieszkańców do usunięcia kopciuchów w pierwszych 2,3 latach tej odsłony programu. Walka o czyste powietrze i zdrowie mieszkańców nie może czekać. Program nie ma limitów zgłoszeń, każdy wniosek zostanie przyjęty. Liczymy, że wrocławianie chętnie sięgną po te środki już w przyszłym roku – dodaje Małgorzata Demianowicz, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa.

Nowym pomysłem urzędników jest dodatkowe wsparcie tych, którzy w przeszłości, korzystając z odsłony rządowej lub miejskiej Kawki, sami zlikwidowali swoje piece lub zamierzają to zrobić teraz, korzystając z tego programu. Ci mieszkańcy, w ramach nowego programu Termo Kawka, mogą otrzymać dotację na 100% poniesionych kosztów w wysokości do 5 tysięcy zł, na wymianę starej, nieszczelnej stolarki okiennej. Program będzie obowiązywać w latach 2020–2024.

Termo Kawka i Kawka Plus łączą się, tzn. osoby aplikujące po środki na likwidację pieca mogą jednocześnie aplikować o 5 tysięcy zł na wymianę okien. Otrzymają tym samym wsparcie, jakiego wcześniej we Wrocławiu nie było, nawet 20 tysięcy złotych! – wylicza dyrektor Demianowicz.

Kolejną zachętą dla najemców lokali komunalnych, którzy sami zdecydują się zlikwidować piec – jeśli ten nie będzie usuwany przez miejskich zarządców (ZZK, WM) – jest zawieszenie opłat czynszowych na dwa lata, oraz obniżenie go o w kolejnych latach. Mieszkańcy będą mogli w ten sposób zaoszczędzić nawet 15 tys. zł. Zwolnienie z czynszu będzie można uzyskać do końca 2022 roku (maksymalnie na 24 miesiące), a pięćdziesięcioprocentową ulgę do końca 2025 roku.

– Idziemy na rękę najemcom miejskich lokali. Mogą skorzystać zarówno z pakietu Kawka Plus, jak i Termo Kawka, czyli pozyskać nawet do 20 tysięcy zł, ale także zawnioskować o zawieszenie czynszu nawet na 2 lata lub 50% ulgę. Liczymy, że atrakcyjność naszych rozwiązań przekona tych, którzy do tej pory wstrzymywali się z likwidacją kopciuchów – mówi Sebastian Lorenc, wiceprezydent Wrocławia nadzorujący Departament Nieruchomości i Eksploatacji,  przypominając jednocześnie, że programy będą funkcjonowały do 2025 roku.

Zmiany obejmą także zapisy dotychczasowego Lokalnego Programu Osłonowego. Dzięki, działającemu od 2018 roku programowi, dopłatami do rachunków objęci są najmniej zamożni mieszkańcy, którzy zdecydowali się zlikwidować swój stary piec. Po zmianie systemu ogrzewania w ramach dopłaty do rachunków można otrzymać nawet 4 tysięcy zł rocznie. W tym programie poszerzona zostanie grupa osób mogących z niego skorzystać o tych, którzy wymienią piec na ogrzewanie elektryczne nieakumulacyjne.

Ważnym działaniem wspierającym cały proces likwidacji kopciuchów będzie praca Doradców Energetycznych. Poza punktem konsultacyjnym przy ul. Hubskiej 8-16, doradcy będą pracowali na wrocławskich osiedlach. Kontaktując się z zarządcami, uczestnicząc w spotkaniach wspólnot, będą pomagali mieszkańcom przejść proces wymiany pieca. Bedzie on prowadzony w porozumieniu z Fortum, które tam, gdzie to technicznie możliwe, udostępni przyłącza sieci ciepłowniczej. Harmonogramy podłączeń do sieci budynków stuprocentowo gminnych będą wcześniej prezentowane mieszkańcom kamienic.