60 zł – tyle zapłacimy za godzinny postój na parkingu wrocławskiego lotniska. Wynika z tego, że pozostawienie auta na minutę kosztuje nas złotówkę.

Fot. Marcin Szpak

Co prawda pierwsze 10 minut postoju jest darmowe, lecz za kolejne minuty trzeba już słono zapłacić. Sprzyjającym aspektem (dla pobierających opłaty) jest złe oznakowanie wrocławskiego terminalu. „Strefa krótkiego postoju” czyli w języku UEFA „Kiss and Fly” ,w wielu przypadkach jest niezauważana przez kierowców co zmusza ich do wysokich wydatków.

Przy wjeździe na teren lotniska widnieją 3 różne tabliczki. Na jednej napisane jest: 3 zł za 30 minut parkowania, inna pokazuje, że pierwsze 10 minut jest bezpłatne. Nie mówi już jednak o tym, że w przypadku przekroczenia limitu czasowego trzeba będzie zapłacić złotówkę za minutę…

Władze Portu Lotniczego obiecały skomentować zamieszanie z cenami postoju.

(Piotr Ciosek)