- REKLAMA -

Flagi Polski i Unii Europejskiej, białe róże, egzemplarze Konstytucji i setki świateł. Tak wyglądał wrocławski rynek we wtorkowy wieczór. Wrocławianie w ten sposób wyrazili swój sprzeciw wobec zmian, jakie partia rządząca chce wprowadzić w polskim systemie sądownictwa.

Pod obrady Senatu, 24 lipca trafił projekt ustawy o prokuraturze, który ma na celu ostateczne wykluczenie między innymi Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf. Z tego powodu mieszkańcy Wrocławia po raz kolejny zjednoczyli się, aby wspólnie pokazać swoje niezadowolenie z działań obecnej władzy.

Na banerach przyniesionych przez manifestujących pojawiały się między innymi hasła nawiązujące do wypowiedzi marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Zwrócił się on w sobotę w Gdyni do jednej z uczestniczek spotkania, która pytała o zapory ustawione przed Sejmem, słowami „Proszę pani, barierki (są tam- przyp.red.), żeby świry tam się nie dostawały i żeby nie szkodziły”. Do tych słów, podczas swojej wypowiedzi, nawiązała również jedna z organizatorek wydarzenia, Barbara Balicka.

Byliśmy już drugim sortem, byliśmy już zdradzieckimi mordami, byliśmy kanaliami. A teraz każdy z nas jest też świrem. Nazewnictwo się rozrasta – mówiła Balicka Jeżeli świrem jest ktoś, kto chce bronić fundamentów demokratycznego państwa prawa, to tak, jestem świrem.

Pod pręgierzem zebrało się, według wyliczeń organizatorów, około 3 tysięcy osób. Jak mówią inicjatorzy spotkania, obecność na tym wydarzeniu ukazuje przywiązanie do państwa prawa i europejskich wartości. Manifestujący odśpiewali Hymn Polski oraz hymn Unii Europejskiej – Odę do Radości. Wrocławski rynek tradycyjnie rozjaśnił także Łańcuch Światła. Tym razem rozbrzmiało również dzwonienie kluczy, oznaczające ostatni dzwonek dla władzy. Nie zabrakło również wypowiedzi osób, które chciały wyrazić swoje zdanie na temat planowanej reformy i działań partii rządzącej.

– Zgodni jesteśmy do tego, że nasz kraj jest niszczony. Ale my, wrocławianie, wiemy jak podnosić nasze domy i miasto ze zniszczeń i z ruiny. Dokładnie 21 lat temu powódź nawiedziła Wrocław i zniszczyła miasto, ale my z tego wszystkiego się podnieśliśmy – mówił Ludwik Turko, nauczyciel akademicki i sędzia Trybunału Stanu – Odra, która wylała po powodzi stała się czystsza. Po tej dewastacji, której teraz jesteśmy świadkami, też damy radę i odbudujemy Polskę – nasz dom.

Dzisiejszy protest nie był ostatnią okazją do głośnego wypowiedzenia własnego niezadowolenia z planowanych zmian w polskim sądownictwie. Organizatorzy, na środę i czwartek (25 i 26 lipca), już zapowiedzieli  kolejne manifestacje.

 


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcia: Ola Sopuch