Początek rywalizacji w półfinale Ekstraligi należał zdecydowanie do Gepardów Żory, którzy wygrali dwa mecze we Wrocławiu. KSB w dwóch kolejnych spotkaniach na wyjeździe wyrównało stan rywalizacji, by w meczu numer pięć w ostatnią niedzielę wygrać u siebie 5:1 i pierwszy raz w historii klubu awansować do wielkiego finału.

Wrocławianie zagrali już w tym roku w finale Pucharu Polski, zajęli jednak drugie miejsce ulegając właśnie Żorom. Spotkanie o awans do finału traktowaliśmy jako najważniejszy mecz dla KSB w historii, okazuje się że takich spotkań zagramy w tym sezonie jeszcze kilka. Na dziesięciolecie klubu rozgrywamy kapitalny sezon, jeśli już dotarliśmy do najlepszej dwójki to celujemy tylko w złoto – mówi Piotr Duszeńko Prezes KSB. Przeciwnikiem Wrocławian będzie Stal Kutno, drużyna z wielkimi tradycjami, w przeszłości wielokrotny mistrz kraju. W składzie Stali występuje Petr Czech, reprezentant naszych południowych sąsiadów, który jest najmocniejszym punktem zespołu. W KSB natomiast świetny sezon rozgrywa Raymond Wojtala, Amerykanin polskiego pochodzenia, występujący na pozycji miotacza, można powiedzieć filar wrocławskiej obrony. W pierwszych dwóch spotkaniach wyjazdowych Wojtali zabraknie jednak w składzie, z powodów rodzinnych na kilka dni wraca  do Stanów Zjednoczonych. Siłą KSB od zawsze jest jednak wyrównany zespół, na każdej pozycji Wrocławianie posiadają kilku zawodników, długa ławka to dobra możliwość rotacji w składzie. Zagrajmy tak jak w meczu numer pięć z Żorami, bez błędów w obronie i przy pewności siebie w ataku możemy kontrolować mecz, tyle że trzeba pamiętać, iż baseball to bardzo nieprzewidywalna gra, można wygrywać 7:0 by w ciągu jednej zmiany przegrać spotkanie 8:7 – mówi Marcin Musiałek Trener KSB.

Niedzielny mecz KSB przyciągnął na zakrzowski stadion dużą liczbę kibiców, z pewnością ogromne znaczenie miało głosowanie w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego, gdzie klub starał się o budowę profesjonalnej infrastruktury. Zawodnicy mocno zaangażowali się w promocję projektu, udało nam się o baseballu uświadomić wielu Wrocławian, na boisko czekamy już dziesięć lat choć każdego roku pokazujemy świetną organizację i rozwój dyscypliny. Awans do finału jest najlepszym dowodem naszej wartości, zagramy przecież o Mistrzostwo Polski dla Wrocławia, sięgając nawet do możliwej przyszłości warto wspomnieć, iż Mistrz reprezentuje kraj w baseballowej europejskiej lidze mistrzów, trudno tam się zameldować bez własnego obiektu – dodaje Duszeńko.

W finałowej serii Wrocławianie zagrają do trzech zwycięstw, trudno przewidzieć scenariusz rywalizacji, plan gier za dwa tygodnie we Wrocławiu okaże się po najbliższym weekendzie w Kutnie.

Autor | PD
Zdjęcie |Piotr Duszeńko

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDni Seniora – Tydzień urody
Następny artykuł„Nine” [PREMIERA]
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.