- REKLAMA -
Eleven Bike Fest

Pod hasłem „#NaukaNiepodległa” wrocławscy studenci zgromadzili się, by wspólnie wyrazić sprzeciw wobec projektu Ustawy 2.0 Jarosława Gowina. Przed budynkiem Instytutu Filologii Polskiej na placu Nankiera pojawiło się około 200 osób, a wydarzenie zrzeszyło wiele lokalnych ugrupowań.

Już od 11 czerwca możemy być świadkami studenckiej okupacji sali 145 w Instytucie Filologii. Dwa dni później przed tym samym budynkiem miał miejsce główny protest, będący częścią ogólnopolskich wystąpień. Organizatorzy z Akademickiego Komitetu Protestacyjnego  nie zgodzili się na wprowadzenie reformy, która w swoich założeniach powołałaby specjalny organ rady uczelni. W jej gremium będą mogli zasiadać przedstawiciele niezwiązani z uniwersytetami (głównie politycy). Rada funkcjonowałaby obok rektora i senatu jako organ publiczny szkoły wyższej.

Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (ustawa 2.0) przewiduje także ograniczenie możliwości uczelni w kwestii nadawania oddolnie stopni naukowych, prowadzenia studiów o profilu ogólnoakademickim. Większa swoboda będzie przysługiwać jedynie prestiżowym ośrodkom, które dowiodą swojej wartości na drodze osiągnięć naukowych i liczbie renomowanym publikacji. Ponadto po reformie możemy spodziewać się obniżonego progu wymaganego do utworzenia nowego kierunku. Od chwili wprowadzenia ustawy wystarczy, że wydział uzyska ocenę B+, która jest jedynie środkową wartością w całej pięciostopniowej skali.

Te i wiele innych postulatów wzbudziły oburzenie nie tylko studentów. Na proteście obecni byli Obywatele RP, Partia Razem, oraz NSZZ „Solidarność” przy Uniwersytecie Wrocławskim.

Autonomia uniwersytetu to nie przywilej, tylko podstawowe prawo – powiedziała na powitanie Olga Nowaczyk, wykładowczyni socjologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

W czasie protestu nawoływano do odpolitycznienia uczelni. Protestujący uważali, że szkoły wyższe nie mogą zostać sprowadzone do roli przedsiębiorstwa, które miałoby swoją działalnością przynosić zysk.

Andrzej Jabłoński z NSZZ „Solidarność” przy UWr dodał, że struktury „Solidarności” wyraziły poparcie dla listu intencyjnego jaki ma zostać skierowany do prezydenta Andrzeja Dudy. Treść dokumentu mówi, by prezydent nie podpisywał ustawy, jeśli nie dojdzie w niej do zmian. Podobny gest wykazało prezydium Rady Zakładowej Związku Nauczycielstwa Polskiego. Uważamy, że uniwersytety i szkolnictwo wyższe wymagają zmian – skomentował Wojciech Browarny z ZNP.

To wy tworzycie przyszłość i to wasz głos jest ważniejszy niż głos wybrańców w Sejmie! – podsumował swoją wypowiedź Andrzej Jabłoński.

Zgromadzeni wyrażali swój sprzeciw przez skandowanie wielu haseł. Wśród nich znalazły się takie jak: „Chcemy wielości, nie elitarności”, „Kto reformie łeb ukręci? To związkowcy i studenci”, „Nie oddamy autonomii”.

Od protestów odcięły się natomiast: Parlament Studentów RP, Krajowa Reprezentacja Doktorantów, Konferencja Rektorów Publicznych Szkół Zawodowych (KRePSZ). Poparcie wobec ustawy podtrzymała też sieć małych i średnich uczelni akademickich zrzeszająca blisko 25 szkół wyższych.

 


Autor: Wojciech Kosek
Zdjęcia: Wojciech Kosek, Michał Mielnik