Relacja z I turnieju cyklu KIDS CUP – 19 stycznia 2013 r.

 

mat. organizatora

Kategoria czerwona:

Ośmioro uczestników wzięło udział w turnieju na „małe siatki”. Debiutujący w roli sędziów Kasia i Maciek spisali się równie znakomicie jak mali tenisiści, z których najmłodsza Weroniczka miała 5 lat. Najstarszy zawodnik w tej kategorii – o trzy lata starszy Nataniel Wichłacz okazał się bezkonkurencyjny, choć w finale bardzo dzielnie walczyła z nim Kasia Trocha. Wynik 4:7, 7:5, 6:4 mówi sam za siebie. Na trzecim stopniu podium stanął Nikodem Kudowicz, który także 6:4 w trzeciej partii pokonał Amelkę Stochniał. Jak widać poziom zawodów był niezwykle wyrównany, a w czasie wręczenia nagród wszyscy uczestnicy tryskali dobrym humorem. Gratulujemy wszystkim uczestnikom świetnej postawy na korcie i cieszymy się, że świetnie się przy tym bawili.

Klasyfikacja generalna po 1. turnieju:

  1. Nataniel Wichłacz – 100 p.
  2. Katarzyna Trocha – 80 p.
  3. Nikodem Kudowicz – 60 p.
  4. Amelia Stochniał – 50 p.
  5. Tymon Jordan – 40 p.
  6. Antoni Skałecki – 30 p.
  7. Maciej Hołubicki – 20 p.
  8. Weronika Skowrońska – 20 p.

 

Kategoria pomarańczowa:

Początek jak u Hitchcocka. Najpierw trzęsienie ziemi, czyli niezwykle zacięty i stojący na bardzo wysokim poziomie pojedynek Gabrysia Wójcickiego z kolegą klubowym Kasprem Kulpą, a potem napięcie już tylko rosło. W meczu otwarcia zwyciężył Gabryś (8:6, 6:8, 5:3), który siłą rozpędu pokonał dwoje kolejnych przeciwników i z pierwszego miejsca awansował z grupy do półfinału. Z kolei Kasper w meczu o awans z drugiego miejsca, również w trzech odsłonach pokonał niesamowicie utalentowaną Asię Sitkowską (5:7, 7:3, 5:2). Młoda tenisistka zaimponowała wszystkim świetną techniką, a także wzorowym zachowaniem na korcie. Czwarte miejsce w tej grupie zajął Maciek Durkalec, który co prawda przegrał trzy mecze, ale każdy z nich po wyrównanej walce.

W drugiej grupie było równie ciekawie. Ton dyktował w niej Kacper Szymkowiak, który po bardzo zaciętym pojedynku pokonał Gaję Borowską (7:4, 6:8, 6:4), która z kolei o mały włos nie podzieliłaby losu Asi i nie awansowała do półfinału. Po pierwszym przegranym secie z Natalką Turczuk (2:7) wzięła się jednak w garść i kolejne dwie partie padły jej łupem (8:6, 6:4), czym zapewniła sobie drugie miejsce w grupie.  Czwarty był w niej Bartek Sikorski, który dzielnie walczył z bardziej doświadczonymi rywalami.

W półfinałach pewne zwycięstwa odnieśli faworyci – Kacper (pokonał Kaspra) i Gabryś (pokonał Gaję). Pojedynek finałowy stał na wspaniałym poziomie. Chłopcy, niczym zawodnicy z ATP Tour, co chwilę posyłali sobie asy serwisowe oraz forhendowe winnery. Pierwszą partię wygrał Kacper, ale w drugiej już dominował Gabryś. Po krótkiej rozmowie z tatą Kacper nieco się uspokoił i walka znów się wyrównała, ale ostatecznie górą był prezentujący świetny poziom techniczny – Gabriel (wygrał 7:9, 7:0, 5:3). W meczu o brązowy medal zwyciężył Kasper w dwóch zaciętych setach (7:5, 8:6).

Klasyfikacja generalna po 1. turnieju:

  1. Gabriel Wójcicki – 100 p.
  2. Kacper Szymkowiak –  80 p.
  3. Kasper Kulpa – 60 p.
  4. Gaja Borowska – 50 p.
  5. Natalia Turczuk – 40 p.
  6. Joanna Sitkowska – 30 p.
  7. Maciej Durkalec – 20 p.
  8. Bartłomiej Sikorski – 20 p.

 

Kategoria zielona:

Pięcioro zawodników, którzy wystartowali w kategorii pomarańczowej, pozostało na kortach, by podjąć walkę w kategorii zielonej, czyli „na cały kort”. Dołączyli do nich nieco starsi, ale także nieco mniej doświadczeni pod względem turniejowych startów zawodnicy (choć oczywiście również zaawansowani). Zwycięzcy młodszej kategorii (Gabryś i Kacper) trafili na siebie już w grupie i stoczyli kolejny porywający pojedynek, ale tym razem górą był Kacper, który ostatecznie zajął w niej pierwsze miejsce, mimo tego, że sporo problemów sprawił mu Filip Kwaśniewicz ( 5:7, 7:3, 5:3). Gabryś również pokonał Filipa, a także Leona Lepkowskiego i jako drugi znalazł się w półfinale.

W drugiej grupie dziewczynki pokazały, że to one są silną płcią. Natalka Turczuk oraz Julka Walusiak odniosły po dwa zwycięstwa i pewnie awansowały do dalszych gier. O pierwszym miejscu w grupie Julki zdecydował jeden mały punkt! Największym pechowcem okazał się Franek Grzesiak, który przegrał dwie super zacięte „trzysetówki”  – z Julką (9:10, 7:3, 3:5) oraz z Maćkiem Durkalcem (4:7, 7:3, 4:6). Gdyby wygrał choć jedną z nich, zająłby z całą pewnością pierwsze miejsce w grupie (pokonał bowiem w trzech setach Natalkę) i walczyłby o zwycięstwo w turnieju.

W damsko – męskich półfinałach (Julka kontra Gabryś, Natalka kontra Kacper) górą byli silniejsi fizycznie chłopcy. Nie było im jednak wcale tak łatwo. Gabryś dzięki potężnym serwisom wygrał pierwszą partię 8:6, ale w drugiej przegrywał już 1:6 i tylko Julka wie (choć twierdzi, że nie do końca), jak nie wykorzystała kolejnych pięciu, a potem jeszcze dwóch piłek setowych. Ostatecznie Gabryś dzięki swojemu zabójczemu topspinowemu forhendowi wygrał „złotą piłkę” przy stanie 9:9 i awansował do drugiego w tym dniu finału. Jego śladem poszedł również Kacper, który po przegraniu pierwszej odsłony, w drugiej przegrywał już 1:4. Nie pierwszy raz jednak doprowadził swoje emocje do ładu i pokonał Natalkę w trzech setach. W meczu o trzecie miejsce dziewczynki, mimo ogromnego zmęczenia, dały z siebie wszystko. Ostatecznie górą była Natalka (7:4, 8:6), choć w drugim secie Julka znów miała trzy z rzędu piłki setowe. Z pewnością obie zawodniczki wywiozły z turnieju masę doświadczenia na przyszłość.

Mimo, że każdy spodziewał się zaciętego pojedynku w finale, 9-letni Kacper i 8-letni Gabryś zaskoczyli wszystkich. Na koniec zaserwowali kibicom nieprawdopodobny spektakl, który dorównywał poziomem emocji finałom turniejów wielkoszlemowych. Gra na przewagi w obu setach i detale, które decydowały o ich zwycięstwach, walka do ostatniej piłki, łzy po porażce i szał radości po wygranej. Słowa nie oddają atmosfery jaka panowała na tym meczu. Wielki rewanż Kacpra stał się jednak faktem, kiedy Gabryś… popełnił podwójny błąd przy piłce meczowej dla przeciwnika. Brawa dla obydwu zawodników!  Jeśli nie ustaną w treningach i postanowieniu, że chcą być najlepsi, to za 10-12 lat będzie o nich głośno.

Klasyfikacja generalna po 1. turnieju:

  1. Kacper Szymkowiak – 100 p.
  2. Gabriel Wójcicki – 80 p.
  3. Natalia Turczuk – 60 p.
  4. Julia Walusiak – 50 p.
  5. Leon Lepkowski – 40 p.
  6. Franciszek Grzesiak – 30 p.
  7. Maciej Durkalec – 20 p.
  8. Filip Kwaśniewicz – 20 p.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za przybycie na nasz turniej i piękną sportową rywalizację! Do zobaczenia na kolejnych imprezach z cyklu KIDS CUP!!!

Więcej na www.wta.wroclaw.pl

Autor: Grzegorz Święcicki

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZapłacimy więcej za wodę i ścieki
Następny artykuł„Królestwo” Triera na PWST
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.