Już jutro zarówno pierwszy, jak i drugi zespół WKS Śląsk Wrocław rozpoczyna walkę w pucharze Intermarche Basket Cup. I-ligowa drużyna Tomasza Jankowskiego zmierzy się na wyjeździe z II-ligową Legią Warszawa, natomiast ekipa dowodzona przez Łukasza Grudniewskiego podejmie w hali „Kosynierka” II-ligowy Doral Nysę Kłodzko. Inny wrocławski II-ligowiec, WKK Wrocław podejmie III-ligowca KKS Siechnice. 

Oba zespoły „Wojskowych” czekają trudne zadania. I-ligowcy, choć formalnie są obrońcami tytułu zdobytego przed rokiem, nie wylosowali  (jak większość I-ligowych teamów) wolnego losu przygodę pucharową musząc rozpoczynać od rundy pierwszej. Śląsk zagra zatem na  wyjeździe z mierzącą w awans na zaplecze PLK Legią Warszawa, a spotkanie będzie meczem inaugurującym tegoroczne rozgrywki dawnego Pucharu PZKosz, na którym obecni będą niemal wszyscy oficjele PZKosz oraz PLK.

fot. wks-slask.pl

Oprawa środowego starcia w stolicy naszego kraju  będzie zatem imponująca, na dodatek Legioniści mogą w swoim obiekcie na Bemowie liczyć na głośny doping sporej liczby kibiców, co na poziomie II-ligo jest rzeczą niespotykaną.

Mimo, że gospodarze jutrzejszego pojedynku mieć będą po swojej stronie trybuny, to faworytami pozostają  wrocławianie. Nie tylko są wiceliderem I ligi, lecz przede wszystkim wygrali 3 kolejne spotkania, a do zdrowia wracają w końcu zawodnicy wcześniej kontuzjowani – Marcin Flieger oraz Przemysław Hajnsz.

– Nie mamy zamiaru nikogo lekceważyć. Wiemy czego się w Warszawie spodziewać, wiemy jaki doping towarzyszy meczom Legii, znamy także animozje obu klubów. Mamy jednak zamiar rozpocząć to starcie skoncentrowani na 100%. Skupienie, spokój oraz zimna głowa powinny pozwolić nam zagrać taką koszykówkę, jaką chcemy, co mamy nadzieję pozwoli nam wyjechać z Warszawy z tarczą – mówi Maciej Szlachtowicz, menadżer wrocławskiego zespołu.

Bezpośrednio po meczu pucharowym w Warszawie, wrocławianie udają się do Lublina, na przełożony o dzień wcześniej (na 19 października) ligowy pojedynek z Wikaną Start Lublin.

We Wrocławiu zaprezentuje się za to WKS Śląsk II Wrocław, który zamierza walczyć w tym sezonie o awans do II ligi. Nasze rezerwy podejmą w środę Doral Nysę Kłodzko – przeciwnika doskonale wrocławianom znanego, w którego barwach występuje chociażby rzucający Śląska sprzed roku Marcin Kowalski.

Młoda ekipa Łukasza Grudniewskiego choć zapowiada walkę do ostatniej sekundy, nie będzie mogła w tych zawodach liczyć na wzmocnienia z pierwszej drużyny. W „Kosynierce” zagrają jednak trenujący na co dzień z I-ligowcami Artur Wnętrzak oraz Maksym Kulon, doskonale znany wrocławskim fanom Kacper Kowalski, a także cała grupa 16-letnich brązowych medalistów MP kadetów sprzed roku – m.in. Oscar Sanny, Marcin Skorek, Jakub Nizioł czy Marcel Kliniewski.

Początek środowego spotkania drugiego zespołu zaplanowano na godzinę 18:00. Wstęp na zawody będzie wolny. Mecz I-ligowców w Warszawie rozpocznie się natomiast o nietypowej godzinie 19:16 (nawiązanie do historii Legii).