Gwardia Wrocław przełamała pechową passę porażek na wyjeździe we wspaniałym stylu. Przed kamerami Polsatu Sport 3:1 pokonała MKP Ślepsk Suwałki i wraca do domu z kompletem punktów. MVP spotkania po raz kolejny wybrano Kamila Maruszczyka.

Od początku spotkania gra była bardzo wyrównana. Oba zespoły walczyły o każdą piłkę i nieźle atakowały. Wśród Gwardzistów prym wiedli Kamil Maruszczyk i Michał Superlak. Nawet, jeśli gospodarze wyszli na prowadzenie, goście od razu niwelowali straty, a wynik cały czas oscylował wokół remisu. Dopiero końcówka seta przesądziła o wygranej MKS-u. Gwardziści zaczęli mieć problemy z przyjęciem i choć obronili dwie piłki setowe, ostatecznie przegrali pierwszą partię 24:26.

Druga część należała już jednak do wrocławian. Od początku zbudowali sobie trzypunktową przewagę (5:2). Gospodarze, dzięki dobrym zagrywkom Kamila Skrzypkowskiego, odrobili straty i wyszli na prowadzenie. Gwardia nie dała się jednak zaskoczyć i szybko wróciła na dobre tory. Superlak i Maruszczyk świetnie kończyli kolejne ataki, na pochwałę zasługiwała także gra Jakuba Nowosielskiego. Wrocławianie nękali rywala dobrymi zagrywkami, dzięki czemu pewnie wygrali 25:22.

W trzeciej partii bardzo dobrze prezentował się przyjmujący Łukasz Lubaczewski, który skutecznie kończył prawie wszystkie ataki. Groźny był również w polu serwisowym, a jego punkty pozwoliły Gwardii na szybkie objęcie prowadzenia (18:13). Wrocławianie grali bardzo pewnie, czego nie można powiedzieć o gospodarzach, który mylili się przy zagrywce. Ostatecznie przegrali tę część 20:25.

Czwarty set był istną wisienką na torcie w wykonaniu Gwardii. Siatkarze Piotra Lebiody byli lepsi w każdym elemencie gry. Pewnie kończyli ataki, dobrze funkcjonowały blok i zagrywka. MKS był praktycznie bezradny. Ostatnia część była popisem wrocławskiego beniaminka, który we wspaniałym stylu przełamał złą passę porażek na wyjeździe. Wygrał seta 25:12, całe spotkanie 3:1 i zgarnął trzy oczka. MVP spotkania po raz kolejny został Kamil Maruszczyk.


MKS Ślepsk Suwałki – KS Gwardia Wrocław 1:3 (26:24, 22:25, 20:25, 12:25)

MKS: Rudzewicz, Rohnka, Sapiński, Winnik, Filipowicz (libero), Gonciarz, Skrzypkowski oraz Szwaradzki, Laskowski, Tomczak, Siek, Kapaiew

Gwardia: Nowosielski, Maruszczyk, Superlak, Szymeczko, Dzikowicz (libero), Naliwajko, Kaźmierczak oraz Lubaczewski, Sternik, Obrempalski


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Aleksandra Twardowska / KS Gwardia Wrocław