Po dwóch tygodniach przerwy na reprezentację, Ekstraklasa wraca do gry. Śląsk Wrocław czeka wyjazd do Krakowa, gdzie zmierzy się z Cracovią. Dla wrocławian będzie to mecz o sześć punktów, bowiem Trójkolorowi wciąż walczą o górną ósemkę.

Dwa tygodnie przerwy na zgrupowanie reprezentacji, zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego wykorzystali na intensywne treningi oraz szlifowanie formy. Część z nich – Farshad Ahmadzadeh, Mariusz Pawelec, Maciej Pałaszewski i Paweł Kucharczyk, wystąpiła w tym czasie w meczu czwartoligowych rezerw Śląska. Jakub Wrąbel natomiast przebywał na zgrupowaniu kadry U21, z którą awansował na mistrzostwa Europy 2020.

Pierwszy tydzień przerwy na kadrę był podporządkowany ciężkim treningom, drugi był nieco mniej intensywny. Pracowaliśmy mocno, ale wszystko okaże się podczas meczu. Można dużo mówić, ale to boisko i wynik zawsze weryfikują słowa i plany – mówi Piotr Celeban, kapitan Śląska Wrocław.

Sytuacja kadrowa Śląska nie wygląda najlepiej. Do treningów wrócili już Pawelec i Daniel Szczepan. Blisko powrotu jest także Piotr Samiec-Talar, którego kontuzja nie okazała się na tyle poważna, aby wykluczyć go na dłużej. Kamil Dankowski, który doznał kontuzji 10 października, trenuje indywidualnie. W pełni gotowy do gry ma być za dwa lub trzy tygodnie. Najtrudniej sytuacja wygląda jednak w bramce Śląska. Jakub Słowik również ma indywidualny program zajęć, ponieważ bramkarz boryka się z urazem mięśnia czworogłowego uda.

Decyzję co do jego gry podejmiemy najpewniej w dniu meczu. Jestem otwarty na to, co się stanie. Na pewno wspólnie z trenerem Osińskim podejmiemy decyzję jak najlepszą dla drużyny – mówi Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Przed Śląskiem mecz z Cracovią, która w ligowej tabeli zajmuje 13. miejsce, czyli pozycję niżej niż wrocławianie. Na inaugurację sezonu Trójkolorowi pewnie pokonali Pasy 3:1. Był to jedyny mecz w tym sezonie, w którym wystąpił Jakub Kosecki. Zdobył wtedy jedną z trzech bramek.

Cracovia ma dobrych zawodników, byłych reprezentantów Polski, mocny środek pola. Nie chcę się wypowiadać o innych zespołach, ale widać, że oni dobrze grają z kontrataku, nastawiają się na to. Jeśli da się im miejsce to są naprawdę groźni. Mają też dobrze dopracowane stałe fragmenty. Przygotowujemy się do tego, będziemy jeszcze ćwiczyć stałe fragmenty w defensywie – dodaje szkoleniowiec.

Dla Śląska spotkanie z Cracovią będzie meczem o sześć punktów. Wygrana jest bardzo ważna w kontekście dalszej walki o górną ósemkę, która jest celem WKS. Do końca roku wrocławianie mają przed sobą pięć ligowych meczów i 1/8 Pucharu Polski. Aby podbudować morale w zespole oraz poprawić swoją pozycję w tabeli, zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego muszą zagrać na swoim najwyższym poziomie.

Pozostałe sześć spotkań jest dla nas najważniejszych. W nowy rok chcemy wejść z nadzieją, że to wszystko będzie można jeszcze odwrócić. Mamy świadomość, że górna ósemka ucieka i trzeba punktować. Cracovia jest w naszym zasięgu, jedziemy tam wygrać. To ostatni dzwonek, mecz o sześć punktów i trzeba potwierdzić to, że jesteśmy lepszym zespołem. Musimy dobrze zaskoczyć i kolejne spotkania zagrać na fali euforii. Personalnie zasługujemy na górną ósemkę, ale musimy to pokazać na boisku. Za nami dwa tygodnie pracy, możemy dużo mówić, ale na końcu liczy się nasza postawa w meczach – mówi Celeban. 

Trener Pawłowski zapowiada, że chciałby wygrać wszystkie nadchodzące spotkania, ale na ten moment najważniejszy jest mecz we Krakowie. Jeśli Śląsk nie zdoła awansować lub chociaż zbliżyć się do górnej ósemki, mecze, które zostały wrocławianom do rozegrania w tym roku, mogą być ostatnimi spotkaniami, w których Tadeusz Pawłowski wystąpi w roli trenera Trójkolorowych. Po kompromitującej porażce Śląska z Wisłą Płock (0:3), zarząd klubu zapowiedział, że po 20. kolejkach (które zostaną rozegrane właśnie do końca roku) nastąpi weryfikacja pracy sztabu szkoleniowego zespołu.

 

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław