Wymęczone zwycięstwo Polaków, ależ końcówka!

W swoim kolejnym meczu w ramach eliminacji mistrzostw świata 2018 polscy piłkarze pokonali w niezwykłych okolicznościach Armenię 2:1. Bramkę na wagę trzech punktów w doliczanym czasie gry zdobył Robert Lewandowski. Wcześniej na listę strzelców wpisali się Ormianie: samobójcze trafienie zaliczył Hrajr Mkojan, a do wyrównania doprowadził Marcos Pizzelli.

Słysząc pierwszy gwizdek arbitra na Stadionie Narodowym w Warszawie nikt nie spodziewał się, że ten mecz do samego końca będzie trzymał w napięciu. Polacy zaczęli bardzo obiecująco, byli aktywni w ofensywie i stworzyli kilka ciekawych sytuacji. W 27. minucie powinniśmy objąć prowadzenie, jednak mocny strzał głową Lewandowskiego z linii bramkowej rozpaczliwie wybił obrońca. Kwadrans przed zmianą stron drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę za faul na Łukaszu Teodorczyku otrzymał Gael Andonian. Wydawało się, że po tej sytuacji zdobycie bramki to już tylko kwestia czasu, jednak na gola musieliśmy poczekać aż do drugiej połowy.

W 48. minucie po dośrodkowaniu Macieja Rybusa piłkę do siatki po niefortunnej interwencji wpakował Hrajr Mkojan. Biało-Czerwoni nie cieszyli się, jednak długo z prowadzenia. Już 3 minuty później bezpośrednio z rzutu wolnego przymierzył Marcos Pizzelli, doprowadzając do remisu. Wraz z upływającym czasem Ormianie cofali się coraz bardziej do defensywy. Przez to Polacy mieli duże problemy z przedostaniem się w pole karne rywala, a kiedy już tam się znaleźli byli nieskuteczni. Najlepsze okazje zmarnowali Piotr Zieliński i Kamil Wilczek. Nasza ultraofensywna gra prowokowała często kontrataki przeciwników. Dwa z nich powinny zakończyć się trafieniem. Kiedy już wydawało się, że kolejny podział punktów z outsiderem stanie się faktem, sprawy w swoje ręce wziął Lewandowski. Po idealnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jakuba Błaszczykowskiego napastnik Bayernu Monachium oddał strzał głową, który znalazł drogę do bramki.

Jak się później okazało była to ostatnia akcja meczu. Biało-Czerwoni wygrali w dramatycznych okolicznościach i z dorobkiem siedmiu punktów są wiceliderem grupy. W następnej kolejce spotkań zmierzą się na wyjeździe z reprezentacją Rumunii.

*

Polska – Armenia 2:1 (0:0)

1:0 Hrajr Mkojan (48-samobójcza)

1:1 Marcos Pineiro Pizzelli (51)

2:1 Robert Lewandowski (90+5).

 

Polska: Łukasz Fabiański – Jakub Błaszczykowski, Kamil Glik, Thiago Cionek, Artur Jędrzejczyk (33-Paweł Wszołek) – Kamil Grosicki (70-Bartosz Kapustka), Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Maciej Rybus – Robert Lewandowski, Łukasz Teodorczyk (85-Kamil Wilczek).

Armenia: Arsen Beglarjan – Wahagn Minasjan, Warazdat Harojan, Hrajr Mkojan, Gael Andonian, Lewon Hajrapetjan – Kamo Howhannisjan (60-Aras Oezbiliz), Karen Muradjan (34-Taron Woskanjan), Artak Grigorjan, Dawid Manojan – Marcos Pizzelli (85-Dawid Hakobjan).

Czerwona kartka: Gael Andonian (31, Armenia). Żółte kartki: Polska – Thiago Cionek, Jakub Błaszczykowski; Armenia – Gael Andonian, Arsen Beglarjan, Hrayr Mkojan.

Sędzia: Ivan Kruzliak (Słowacja).

Autor| Marcin Paluch

  • Zdjęcie |  PZPN