W dziewiątej kolejce T-Mobile Ekstraklasy na Stadionie Miejskim we Wrocławiu doszło do Derbów Dolnego Śląska pomiędzy Śląskiem Wrocław a Zagłębiem Lubin. Zwycięski okazał się zespół gości po golach Papadopulosa i Pawłowskiego.  Wypowiedź pomeczowa golkipera Śląska Wrocław Rafała Gikiewicza. 

www.slaskwroclaw.pl

– Czekałeś trochę na powrót do bramki Śląska, ale ten powrót chyba nie jest szczęśliwy.

– Zespół przegrał, wiec ten powrót na pewno nie jest szczęśliwy, 2:0 u siebie jest to porażka a tym bardziej w debrach

– Dwie bramki wpuszczone tak na gorąco jak analizujesz, dało się coś więcej zrobić ?

 – Zawsze się da coś więcej zrobić, nie wiem pierwsza bramka w krótki róg jak na największym poziomie Barcelona- Real. Cristiano zawsze strzela w krótki róg  i jeżeli piłka idzie mocno w krótki czy w długi róg.  Przy drugiej bramce to samo co miał Łukasz  w pierwszej połowie minimalnie  obok słupka, a Szymek (red Pawłowski) trafił w boczną siatkę przy słupku.  Zagłębie miało więcej sytuacji od nas , nie mieliśmy żadnych klarownych sytuacji. Uważam, że przegraliśmy zasłużenie.

– Co się stało ze Śląskiem  bo dzisiaj to był inny Śląsk niż ten z drugiej połowy w Gdańsku czy ze wcześniejszych spotkań

– No nie wiem na gorąco – to ja stałem w bramkę to chłopaki biegali po boisku. Ja nie mam prawa się wypowiadać. W życiu tak jest, że w Gdańsku życie nam dało a teraz nam odebrało. Jest na zero. Szkoda, bo liczyliśmy na trzy punkty i na pozycję lidera.

– No może właśnie może presja ?

– Nie , nie mówmy o żadnej prosi przecież to początek sezonu.

 

Notował: wu-wu