Nie udało się piłkarzom Śląska Wrocław zdobyć kolejnych punktów w tym sezonie. Na trudnym terenie w Szczecinie podopieczni Tadeusza Pawłowskiego wyraźnie przegrali z miejscową Pogonią.

Portowcy oddali pierwszy strzał w meczu po upływie 9 minut gry. Z rzutu wolnego z około 40 metrów „Panu Bogu w okno” uderzał Dąbrowski. W pierwszym kwadransie optyczną przewagę, z której niewiele wynikało, osiągnęła Pogoń.

Odpowiedź Śląska przyszła w 16. minucie. Strzał Paixao nie trafił jednak celu.Trzy minuty później zrobiło się bardzo gorąco pod bramką WKS-u. Do dobrego prostopadłego podania Murayamy doszedł Frączczak, jego strzał został zablokowany, a piłka trafiła pod nogi Zwolińskiego. Napastnik gospodarzy uderzył tylko w boczną siatkę. 

Paixao ponownie spróbował swoich sił w 23. minucie. Strzał Portugalczyka nie był zbyt wymagający, ale i tak sprawił problemy Janukiewiczowi. Chwilę później lewym skrzydłem urwał się Mila, dośrodkował do Zielińskiego, który uderzył niecelnie.

W zderzeniu z kolegą z drużyny w 28. minucie ucierpiał bramkarz Pogoni – Radosław Janukiewicz. Uraz wychowanka Śląska Wrocław nie był jednak na tyle groźny, by konieczna była zmiana. Już po chwili Janukiewicz skutecznie piąstkował piłkę dośrodkowywaną przez Milę.

Dokładnie 10 minut później błąd w wyprowadzeniu ataku Rafała Grodzickiego próbował wykorzystać jego Rafał Murawski. Jego strzał przeleciał około pół metra od słupka.

Wynik meczu w 39. minucie otworzył Śląsk Wrocław. Błąd Janukiewicza wykorzystał Robert Pich. Słowak wyłuskał futbolówkę spod nóg golkipera i skierował ją do pustej bramki, strzelając swojego drugiego gola w bieżących rozgrywkach. Asystę przy golu zaliczył Sebastian Mila.

Na chwilę przed końcowym gwizdkiem znów oglądaliśmy błąd bramkarza. Tym razem to Wojciech Pawłowski nie zdołał wybić piłki po dalekim wyjściu w stylu Manuela Neuera. Około 16 metrów za plecami Pawłowski zostawił pustą bramkę. Sytuację skutecznym wślizgiem uratował Mariusz Pawelec.

Niestety, chwile później nikt nie zdołał już uratować Śląska. Bramkę do szatni zdobyli podopieczni Dariusza Wdowczyka. Świetne dośrodkowanie Murawskiego strzałem głową na gola zamienił Adam Frączczak. Na przerwę zawodnicy schodzili przy wyniku 1:1. 

Pierwszy raz po zmianie stron gorąco zrobiło się w 50. minucie. Strzał z powietrza Murayamy został zablokowany przez defensorów WKS-u. 

Pięć minut później było już 2:1 dla Pogoni. Po dośrodkowaniu Frączczaka z prawego skrzydła do piłki dopadł Łukasz Zwoliński. Napastnik Portowców mając na plecach Grodzickiego obrócił się z piłką w polu karnym i strzałem lewą nogą nie dał szans Pawłowskiemu. 

Gospodarze wykorzystali swój moment w tym spotkaniu. Do wrzutki Frączczaka w 59. minucie nie doszedł Zwoliński, ale piłkę przyjął Takuya Murayama i strzałem z kilku metrów podwyższył prowadzenie gospodarzy. 

Przy wyniku 3:1 zmiany zaczął robić trener Pawłowski. Wejścia Hołoty i Machaja nie zmieniły jednak obrazu gry. Wciąż to Portowcy przeważali, co przyniosło skutek w 73.minucie. Długie zagranie w kierunku Zwolińskiego próbował przeciąć Pawłowski. Po raz kolejny wyjście za pole karne golkipera WKS-u okazało się wątpliwym pomysłem. Nasz bramkarz dotknął piłkę ręką za co otrzymał czerwoną kartkę. Na boisku za Sebastiana Milę musiał pojawić się Mariusz Pawełek. W pierwszej interwencji wybił przed siebie strzał z rzutu wolnego Frączczaka . Do piłki dopadł jednak Wojciech Golla i bez problemów strzelił czwartego gola dla gospodarzy. 

Końcowe fragmenty nie przyniosły już kolejnych bramek, choć wprowadzony w 80. minucie Patryk Małecki miał dużą ochotę na pokonanie Pawełka. Śląsk po jednym z najsłabszych meczów pod wodzą Tadeusza Pawłowskiego przegrał z Pogonią 1:4 i wraca do Wrocławia bez punktów.

Pogoń Szczecin- Śląsk Wrocław 4:1 (1:1)

Bramki:
1:0 – Pich (39)
1:1 – Frączczak (45+2)
2:1 – Zwoliński (55)
3:1 – Murayama (59)
4:1 – Golla (77)

Śląsk: Pawłowski – Celeban, Grodzicki, Pawelec, Dudu Paraiba – Zieliński (69. Machaj), Hateley(66. Hołota), Droppa, Mila(74. Pawełek), Pich – Flavio Paixao

Pogoń: Janukiewicz- Rudol, Dąbrowski, Golla, Hernani, Lewandowski – Frączczak(80. Małecki), Murawski, Matras, Murayama(85. Kun)- Zwoliński (76. Bąk)

Żółte kartki: Mila, Droppa
Czerwona kartka: Pawłowski (w 73. minucie za zagranie ręką poza polem karnym)

Źródło | Śląsk Wrocław