Coraz krótsze dni to dłuższe wieczory na wspólną zabawę. Z takiego założenia wyszli organizatorzy Festiwalu Wrocek, największej cyklicznej imprezy komediowej w mieście. Jesienią do ramówki dołączają spotkania z improwizacją, znane są już też szczegóły listopadowego koncertu galowego.

Festiwal Wrocek co dwa tygodnie dostarcza olbrzymiej dawki śmiechu i dobrego humoru. W co drugi wtorek w Starym Klasztorze przy ul. Purkyniego 1 odbywają się imprezy stand-upowe – najdynamiczniej rozwijającego się obecnie gatunku komedii. Z Wrockiem współpracują najlepsi stand-uperzy w Polsce. Na imprezach w stolicy Dolnego Śląska gościli już m.in. Mariusz Kałamaga, Tomek Nowaczyk, Sebastian Rejent czy Jasiek Borkowski. Najbliższe spotkanie odbędzie się już 11 października. Na scenie pojawi się m.in. Bartek Zalewski, jeden z pionierów stand-upu we Wrocławiu.

– Podczas każdego odcinka sala pęka w szwach, regularnie odwiedza nas 100-150 osób. Śmiało można powiedzieć, że robimy obecnie najlepszy stand-up w mieście. Postanowiliśmy więc pójść za ciosem i rozszerzyć nasz festiwal o kolejny rodzaj komedii – improwizację. Jesteśmy przekonani, że również ta propozycja spotka się z pozytywnym odbiorem u wrocławian – mówi Sławek Smorąg, organizator Festiwalu Wrocek.

Czym jest improwizacja? Jej wyjątkowość polega na tym, że wszystkie spektakle tworzone są na scenie na żywo, bez scenariusza, wyłącznie w oparciu o sugestie publiczności i nieograniczoną wyobraźnię improwizatorów. Dzięki temu każdy występ jest unikalny – widz ma świadomość, że nie da się go powtórzyć w takiej samej formie. Wyjątkowa jest również interaktywność. W żadnym innym gatunku komediowym widownia nie ma tyle do powiedzenia co w improwizacji.

Bohaterem pierwszego odcinka Wieczorów Komedii Improwizowanej będzie AD HOC – pochodząca z Krakowa jedna z najstarszych i najlepszych grup improwizacyjnych w Polsce. Występ odbędzie się w czwartek, 13 października, o godz. 20:00 w Firleju przy ul. Grabiszyńskiej 56.

Jednym ze znaków rozpoznawczych Festiwalu Wrocek już od wielu lat jest gala finałowa. W tym roku odbędzie się ona 27 listopada w Imparcie. Wystąpią podczas niej artyści znani i lubiani: Andrzej Poniedzielski, Mariusz Kałamaga oraz kabarety Elita i OTTO. Gwiazdą wieczoru będzie The Boy with Tape on his Face.

– Można o nim powiedzieć, że to taki Ireneusz Krosny, tylko z Nowej Zelandii – śmieje się Sławek Smorąg. – To mim, który podobnie jak Krosny specjalizuje się w odgrywaniu niesamowitych scenek. W tym roku nasz festiwal odbywa się w ramach Europejskiej Stolicy Kultury, dlatego zależało nam, aby zaprezentować widzom zarówno to, co mamy najlepszego w Polsce i we Wrocławiu, jak i pokazać, z czego śmieją się ludzie w innych krajach – dodaje.

Wykaz wszystkich najbliższych imprez Festiwalu Wrocek znajduje się na stronie www.festiwalwrocek.pl. Można przez nią kupować również bilety na poszczególne wydarzenia. Ceny na improwizację zaczynają się od 10 zł, stand-up od 16 zł, a na galę finałową od 50 zł.

Autor | MM

  • Zdjęcie | arch. Wrocka