Gościem Krzysztofa Mieszkowskiego podczas kolejnego spotkania z cyklu „Magiel teatralny”  był znakomity reżyser teatralny Krystian Lupa.  

 W Międzynarodowy Dzień Teatru 27 marca na deskach Teatru Polskiego miała miejsce  rozmowa  Mieszkowskiego z wybitnym reżyserem  Krystianem Lupą. W dużej mierze dotyczyła tworzenia teatru,  budowania roli przez aktora i reżysera, ich wędrówki przez labirynt pełen niejasności.

Labirynt przewija się przez całe życie artysty, malarza, reżysera, aktora, ale także przez życie „zwykłego Kowalskiego” jak powiedział reżyser”. Labirynt  prowadzi ludzi przez meandry ich cech charakteru, przez strukturę,  którą nazywamy osobowością.
– A gdzie jest powiedz mi Twoja osobowość?  – zapytał Lupa  dyrektora Mieszkowskiego.  -Kiedy idziesz ulicą z siatami, ciężkimi, dźwigasz, jesteś zamyślony? Gdzie jest twoja osobowość, kiedy z tymi siadami mijasz tramwaj, widzisz wypadek, siadasz na krawężniku, łapiesz się za głowę i mówisz, ja nie wiem jak mam żyć? Gdzie jesteś  wtedy? Wtedy jest tylko bezradność.  Ale właśnie ta bezradność jest nieprawdopodobnym tworzywem. Nad nią zawsze warto się pochylić.- kończy zdanie reżyser.

Krystian Lupa i Krzysztof Mieszkowski
fot. Sabina Misakiewicz

Labirynt z początku rozmowy ciągle w niej  powracał.

– A gdybyś widział ten labirynt z góry z lotu ptaka? Gdybyś wiedział jak się w nim zachować? – zapytał Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego.
– Jakbym wiedział, to można to sobie darować, to w takim przypadku lepiej jest iść do sklepu, kupić masło, chleb i pół kilo boczku. Tworzy się wtedy kiedy się nie wie.

Krystian Lupa opowiadał też swojej miłości do kina, do filmu, o którym zawsze marzył, który bardzo by chciał nakręcić. Jednak powiedział, że w dzisiejszych czasach wybijają się w filmie ci, którzy mają większa siłę przebicia, a nie coś ważnego do powiedzenia, nad czym ubolewa. Zdradził, że ma w zamyśle projekt filmu, w którym miałyby zagrać jego aktorki z „Prezydentek”, spektaklu, który swoją premierę miał w 1999 roku.

W odpowiedzi na jedno z kilku pytań, które padło z publiczności,  a dotyczyło typu reżysera, co jest słuszne by prezentować szerszej publiczności, Lupa odpowiedział:

– Publiczność jest trochę jak klienci domów publicznych, a teatry właśnie jak burdele, do których chodzą ludzie według potrzeb.

(Sabina Misakiewicz)