Erykah Badu już wystąpiła we Wrocławiu. Długo oczekiwany koncert rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem, choć ci, którzy przyszli na godz. 19 czekali na gwiazdę ponad 3 godziny. Warto było, by przez ponad godzinę móc obejrzeć i posłuchać na żywo królowej soulu.

Erykah Badu / fot. DW

Koncert cieszył się popularnością. Wyspa Słodowa w sporej części zapełniła się publicznością, mimo prawdopodobnie spodziewanych większych tłumów. Wrocław był trzecim punktem w programie tegorocznej trasy koncertowej, co na pewno miało wpływ na frekwencję. Ludzie, by móc w nim uczestniczyć okupowali tradycyjnie pobliskie mosty i wyspy. Na ciekawy pomysł wpadł też koszykarz Śląska Wrocław – Mirosław Łopatka, który na Wyspę Słodową ze znajomymi dotarł jednostką pływającą. – Bardzo chcieliśmy wysłuchać koncertu Erykah Badu, więc wpadliśmy na pomysł, by przypłynąć dzisiaj łódką- mówił  Łopatka.

ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ Z KONCERTU >>>

Przedstawicielka sceny muzycznej z pogranicza dancehall, soul, reggae oraz funk – Marika nie kryła swojej radości spowodowanej możliwością grania supportu przed amerykańską artystką. – Bardzo się cieszymy, że możemy zagrać support przed taką wokalistką – wyznała Marika podczas swojego występu. Koncert polskiej wokalistki rozpoczął się o godzinie 19. Energiczna artystka wraz z zespołem zadbała o świetny klimat. Mogliśmy usłyszeć utwory z płyt: „Plenty” oraz „Put your shoes On / Off”, np. „Moje serce”, „Wierzę w cuda” lub „Buty”. Mimo rozgrzania publiki, emocje zaczął ostudzać deszcz. Zebrani moknąc musieli czekać na gwiazdę do godz. 22.  Pojawienie się Erykah Badu na scenie spowodowało, że publiczność niemal natychmiast zaczęła się znowu bawić. Wokalistka na scenę weszła prosto z taksówki i rozpoczęła swój występ od przeprosin za to spore spóźnienie (w Gdańsku i Warszawie też koncerty odbyły się z opóźnieniem) i wykonania utworu skierowanego do widowni. Prym w zabawie wiodła Marika, która pod sceną bawiła się wraz ze swoim zespołem. Gdy ochrona poprosiła o opuszczenie miejsca pod sceną, artystka wtopiła się w tłum. Była charakterystyczna ze względu na złoty płaszcz.

Królowa soulu zagrała swoje przeboje: „Bag Lady”, „Window Seat”, czy „Didn’t Cha know”. Występ już bez deszczowej aury trwał do godziny 23:30.

Koncert Erykah Badu we Wrocławiu był niesamowitym przeżyciem dla fanów. Można zakładać, że Ci którzy nawet długo czekali nie są zawiedzeni. Bez wątpienia to jedno z najważniejszych wydarzeń podczas tego lata.

 

(Ewa Salamonowska)