Gruntowny remont tramwaju Maximum, drobne prace przy Baba Jadze, zakwalifikowanie się Wrocławia do europejskiego projektu, Dni Otwarte Zajezdni, a w planach otwarcie muzeum. Jak widać, we wrocławskim świecie zajezdni i tramwajów dzieje się bardzo wiele. 

Wrocławskie zabytkowe tramwaje odzyskują dawną świetność. Zinwentaryzowane i zabezpieczone nie stoją już „pod chmurką”, tylko cierpliwie czekają na dofinansowania umożliwiające im powrót do wyglądu z ich najlepszych lat. Przyczynić się ma do tego m. in. udział Wrocławia w europejskim projekcie URBACT i działalność Biura ds. Partycypacji Społecznej oraz Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego.

– Dzisiejsze spotkanie i to, co wydarzyło się w ostatnim czasie, to dla mnie bardzo wyjątkowy moment. To miłeuczucie, gdy po długim okresie projekt, który się prowadziło, zaczyna przynosić jakieś konkretne rezultaty i są one bardzo mocno widoczne. I tak jest tym razem – mówi Bartłomiej Świerczewski, Dyrektor Biura ds. Partycypacji Społecznej. – Rok dwa tysiące trzynasty to pierwsza, pilotażowa edycja Budżetu Obywatelskiego. Wtedy zgłoszony został remont tramwaju Maximum oraz zabezpieczenie zabytkowej kolekcji. Kwota wtedy wydawała nam się duża – pięćset tysięcy. Okazała się ona jednak kwotą tak naprawdę śmieszną i w zupełności niewystarczającą na to, żebyśmy mogli zrealizować ten projekt w stu procentach. Od tego jednak wszystko się zaczęło. Potem powstało Biuro Partycypacji Społecznej, a Maximum zaczął być remontowany – dodaje.

 

– Pojazdy są zinwentaryzowane, zwiezione, ubezpieczone, zabezpieczone i stoją pod dachem, ale to nie wszystko. Teraz naszym zadaniem jest spowodowanie, aby jak najwięcej pojazdów zostało wyremontowanych i aby ten obiekt stał się Muzeum Komunikacji Wrocławskiej. W tym celu działamy z naszymi partnerami, między innymi z Klubem Sympatyków Transportu Miejskiego i Centrum Zajezdnia Dąbie. W tym celu również aplikowaliśmy do unijnego programu URBACT. Jest to program sieciujący europejskie miasta, aby wspólnie zastanawiały się, jak rozwiązać problemy. W zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że wraz z miastami: Alba Iulia (Rumunia), Perugia (Włochy), Braganca (Portugalia), Budapeszt (Węgry), Warna (Bułgaria), Teguise (Hiszpania) i  Limerick (Irlandia – wszystko przyp.red.) jesteśmy w sieci City-as-a-startup. We Wrocławiu ma mieć ona za zadanie stworzenie nowej turystycznej marki, wykorzystującej zabytkową infrastrukturę – nie tylko pojazdy, ale również zajezdnie. Stąd też nasi partnerzy, którzy są dysponentami zajezdni – Centrum Historii Zajezdnia oraz Zajezdnia Dąbie – mówi Sebastian Wolszczak, zastępca Dyrektora Biura ds. Partycypacji Społecznej. – W budżecie na dwa tysiące dwudziesty drugi rok mamy zapisane pieniądze na remont obiektu, a dzięki udziałowi w programie URBACT mamy nadzieję, że uda się znaleźć unijne dofinansowanie. Myślę, że za pięć lat otworzymy muzeum. Jeszcze do końca nie wiemy, co miałoby się w nim znajdować – na pewno nasze tramwaje, bo są unikatową kolekcją, ale po to jesteśmy w URBACT, aby europejscy eksperci podpowiedzieli nam co zrobić, aby było ono jak najbardziej atrakcyjne. Muzeum to tylko część naszego pomysłu, ponieważ chcielibyśmy, aby było elementem lokalnej sieci, zrzeszającej zajezdnie i połączonej z zabytkową linią tramwajową. Zarówno Zajezdnia Dąbie, jak i zajezdnia na legnickiej i zajezdnia na Grabiszyńskiej są połączone tramwajami. Zajezdnia na Grabiszyńskiej jest atrakcją samą w sobie, jest tam Centrum Historii Zajezdnia. Zajezdnia Dąbie jest takim centrum eventowym. Dodatkowo położona jest w bliskości zarówno Hali Ludowej, jak i Afrykarium, więc turyści, którzy przyjadą do Wrocławia, będą mieli kompleksową ofertę związaną z infrastrukturą historyczną miasta – dodaje.

Jednym z remontowanych tramwajów jest Maximum. Wyjątkowość tego tramwaju wynika przede wszystkim z jego wieku. Pochodzi on z 1901 roku. Jest to jeden z najstarszych wagonów, jakie są we Wrocławiu. Na początku XX wieku był on o tyle nietypowy, że posiadał cztery osie na dwóch wózkach. W tamtych czasach było to bardzo nowoczesne rozwiązanie, pozwalające na zwiększenie pojemności wagonu. W Polsce zachował się tylko jeden taki wagon. Drugi, podobny, znajduje się w Niemczech.

– Pierwszy etap, obejmujący odbudowę nadwozia, już się zakończył. Obecnie jesteśmy na drugim etapie – odbudowy podwozia. Mamy sprowadzone z Niemiec wózki, staramy się je odtworzyć, dopasować silniki i zobaczyć, jak to będzie współgrać, ponieważ nie zachowały się plany konstrukcyjne takiego wagonu. Także musimy to wymyślić od podstaw. Mamy nadzieję, że dojedziemy do tego, że wagon będzie sam jeździć po wrocławskich torach – mówi Krzysztof Kokot z Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego we Wrocławiu.

Kolejnym remontowanym tramwajem jest Baba Jaga. Tam prowadzone są jedynie drobne prace.

Zarówno tramwaj Maximum, jak i Baba Jaga będzie można obejrzeć na Dniu Otwartym zajezdni Popowice.

– Ósmego września po raz kolejny otworzymy dla zwiedzających bramy zajezdni przy ulicy Legnickiej. Będziemy wystawiać nasze zabytkowe tramwaje i autobusy, o których będzie opowiadać przewodnik. Będzie można również wysłuchać wykładu Tomka Sielickiego na temat zabytkowych tramwajów, historii tramwajów we Wrocławiu oraz remontowanego wagonu Maximum – mówi Krzysztof Kokot. – Do zajezdni będzie można dojechać też spod Opery zabytkowym tramwajem specjalną linią, którą uruchomimy na tę okazję. Będą także dwie linie autobusowe – jedna z Leśnicy, druga z Wojnowa – dodaje.

To nie koniec udogodnień przygotowanych na ten dzień. W ramach partnerstwa, Centrum Historii Zajezdnia udostępni za darmo swoje wnętrza osobom, które przyjadą autobusami Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego. W autobusach rozdawane będą bilety, dzięki którym będzie można z przewodnikiem zwiedzić CHZ.

Wydarzenie zakończy piknik rodzinny pod hasłem Historia kołem się toczy, którego celem jest popularyzacja zabytkowych tramwajów i autobusów oraz podkreślenie partycypacji społecznej i integracji mieszkańców. Przygotowane zostaną różne atrakcje zarówno dla najmłodszych, jak i dla tych starszych, m. in. część strefy rekreacji dla dzieci czy strefa gastronomiczna wrocławskich foodtrucków.

Start już 8 września o godzinie 10:00 w zajezdni przy ulicy Legnickiej.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcia: Ola Sopuch