- REKLAMA -
Eleven Bike Fest

Podczas budowania gazociągu pod osiedle mieszkaniowe na Nowym Dworze, robotnicy wykopali materiał wybuchowy, który na polecenie szefów firmy budowlanej zakopali z powrotem po zakończeniu prac. Prokuratura postawiła już zarzuty w tej sprawie.

W trakcie prac budowlanych u zbiegu ulic Zemskiej i Rogowskiej na Nowym Dworze operator koparki i jego pomocnik znaleźli bombę. Poinformowany został o tym właściciel firmy oraz jego brat, którzy postanowili ładunek zignorować i zamiast powiadomić saperów, nakazali zakopać go z powrotem. Mimo wszystko  o znalezisku została powiadomiona policja. Aby zweryfikować otrzymane informacje funkcjonariusze rozpytali o to zdarzenie właścicieli, jednak oni kategorycznie zaprzeczyli.

Po intensywnej pracy policji i prokuratury od kwietnia 2018 roku zaczęły się działania, mające na celu znalezienie i zneutralizowanie groźnego niewybuchu oraz zatrzymania na podstawie zebranych dowodów – szefa przedsiębiorstwa i jego brata oraz operatora koparki i jego pomocnika. 25 maja specjalistyczny zespół odkopał ładunek, który może być pociskiem artyleryjskim dużego kalibru lub bombą lotniczą z czasów II wojny światowej.

Prokuratura postawiła zatrzymanym zarzuty posiadania i posługiwania się przyrządem wybuchowym oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa eksplozji materiałów wybuchowych.

– Część z podejrzanych przyznała się do popełnienia zarzuconych im przestępstw i złożyła wyjaśnienia na okoliczności tej sprawy, część skorzystała z prawa do odmowy ich składania. Wobec podejrzanych prokurator zastosował środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym w postaci poręczeń majątkowych od 3 tys. do 50 tys. złotych. Ponadto, z uwagi na wygenerowane koszty związane z poszukiwaniem niewybuchu, dokonano zabezpieczenia majątkowego na mieniu podejrzanych w łącznej kwocie 120 tys. złotych – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu, Małgorzata Klaus.


Autor: Oliwia Rybiałek
Zdjęcie: www.pixabay.com