Nie ma na razie mocnych na koszykarzy WKS Śląsk Wrocław. Po trzech
efektownych zwycięstwach w trzech kolejnych spotkaniach, szczęśliwą passę
podopiecznym Rafała Kalwasińskiego tym razem spróbują przerwać zawodnicy
Alby Chorzów.

– Zespoły z Górnego Śląska znane są z charakteru i wyjątkowo twardej gry
– zupełnie jak my. Zapowiada się zatem ciekawy pojedynek –
prorokuje skrzydłowy Śląska Mateusz Płatek.

Alba Chorzów zajmuje obecnie szóste miejsce w ligowej tabeli. Chorzowianie
w pierwszym starciu sezonu pokonali po walce do ostatnich sekund ekipę z
Gliwic, następnie wysoko przegrali na wyjeździe ze Stalą Ostrów
Wielkopolski, po czym pokonali Alstom Kraków.  Bilans 2-1 może nie robi na
nikim większego wrażenie, wszak to dopiero początek rozgrywek, lecz warto
zaznaczyć, iż Alba to przeciwnik z nieco innej, wyższej półki aniżeli
ostatni rywal wrocławian ze Skierniewic.

– Oglądaliśmy już ich ostatni mecz ze Stalą Ostrów i wiemy, że łatwo się
nie poddają. Mimo, że przegrywali w końcówce wyraźnie, ani na moment nie
zwolnili, ani na moment nie przestali wierzyć w zwycięstwo –
charakteryzuje grę jutrzejszego przeciwnika Śląska coach Rafał
Kalwasiński.

Liderów tabeli czeka zatem ciężka przeprawa, również dlatego, iż ciągle
kontuzjowany jest Artur Grygiel, który dwa tygodnie temu podczas spotkania
przeciwko AZS AGH Alstom Kraków, zerwał torebkę stawową prawego
nadgarstka. – Oprócz Artura drobna kontuzja przytrafiła się Radkowi
Hyżemu, który jednak w sobotę na pewno wystąpi. Oprócz nich wszyscy w
zespole są zdrowi – tłumaczy trener Karwasiński.

Pojedynek z Albą będzie trzecim, jaki wrocławianie rozegrają w tym sezonie
we własnej hali. Do tej pory frekwencja dopisywała jak nigdy. –
Niezmiernie się z tego cieszymy. Bilety jeszcze są, więc zapraszamy do kas
w sobotę, już dwie godziny przed rozpoczęciem meczu – mówi Maciej
Zieliński, prezes WKS Śląsk.

Początek starcia z Albą Chorzów zaplanowana na godzinę 18:00. Relacja
„na żywo” w radiu Wrocław, oraz na oficjalnym fanpage’u
drużyny na Facebooku.

(WKS Śląsk Wrocław)