Wszystkie żużlowe oczy skierowane były na częstochowski półfinał DPŚ, który odbył się w niedzielę. Z braku ligowych rozgrywek skierowałam również swój wzrok pod Jasną Górę. Najpierw prześledziłam osłabiające się z dnia na dzień składy półfinalistów. Polacy mają najsilniejszy skład. Całą radość z tego silnego składu odebrało mi jednak zachowanie Kapitana naszej reprezentacji.

Czy dezercja ze składu na półfinał DPŚ w Częstochowie przysporzy Tomaszowi Gollobowi kibiców? Mało prawdopodobne. I jak najbardziej rozumiem jego niedyspozycję spowodowaną bólem kręgosłupa. Tylko jakoś dziwnie, że w sobotę był jeszcze pod Jasną Górą gotów do startu, a przestał być zdolny do jazdy w chwili odwołania zawodów? Zaskakujące. Zatem pojedzie młodość, bowiem Golloba zastąpił lider klasyfikacji IMŚJ – Patryk Dudek. Dużo kontrowersji wzbudziło też powołanie do naszej kadry Maćka Janowskiego, który jednak doskonałą dyspozycją w częstochowskim półfinale zamknął usta krytykom. Na młodość postawili już Rosjanie, bo jakoś się złożyło, ze rosyjska federacja nie dogadała się z Łagutami, a Sajfutdinow wybrał pierogi wyrobu swojej matki i dochodzenie do siebie po kontuzji. Australijczycy nie mają w składzie mistrza świata, który pokaraskał się w Elite League. No więc trochę tegoroczny Drużynowy Puchar Świata stracił na atrakcyjności.
Autor: Agnieszka Chamioło

 

O AUTORZE:

Agnieszka Chamioło – z powołania pracownik socjalny. Fanka organizowania społeczności lokalnych. W genotypie dostała miłość do żużla. Kolekcjonerka wspomnień. Wychodzi z założenia, że im więcej ludzi wokół tym piękniej. Czasem tylko ucieka do swojej skorupy. Tylko wtedy kiedy nie rozumie. Bo nie lubi nie rozumieć innych i siebie.