Ze skórą ci do twarzy

To nie jest poradnik o tym co należy zrobić, by zawsze być młodą i piękną. Ba, nawet nie o tym, jak spośród tysięcy produktów do pielęgnacji wybrać te najlepsze dla nas. To książka o pewnym wyjątkowo dużym, ważnym i… naprawdę źle traktowanym organie naszego ciała, jakim jest skóra – pisze Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka o książce autorstwa Yael Adler, pt.: „Skóra fascynująca historia”.

Nie dziwię się, że napisanie książki o pryszczach, rozstępach, chorobach wenerycznych, łojotoku i wszelkich innych mało przyjemnych wydzielinach naszego ciała zaproponowano młodej, uroczej kobiecie o wyjątkowo lekkim piórze. Bo wiedzieć skąd się biorą rozstępy to jedno, umieć o tym lekko napisać to drugie, ale zrobić to na własnym przykładzie udowadniając jednocześnie, że defekty kosmetyczne nie powinny mieć na nas wpływu, a tym bardziej w żaden sposób o nas nie świadczą, to prawdziwe mistrzostwo. Zresztą dr Adler tym mistrzostwem wykazuje się regularnie, ze swadą opowiada o tym, jak sami szkodzimy swojej skórze szorując ją nieustannie, domywając i odtłuszczając, wyjaśniając jej biologiczne możliwości i wrażliwość, z lekkością przeskakując między poważną uniwersytecką wiedzą biologiczno-medyczną a hasłami z popularnych reklam czy przykładami z własnego życia i życia pacjentów.

„Skóra fascynująca historia” to prawdziwe kompendium wiedzy o skórze przeciętnego jej użytkownika. Dowiadujemy się czym jest skóra, jak się tworzy, jak działa, jak radzi sobie jako nasz najbardziej zewnętrzny ochroniarz. Krok po kroku młoda pani dermatolog prowadzi nas od przesuszenia, podrażnień i innych drobnych schorzeń skóry przez problemy okresu dorastania, kiedy ciało, a w tym skóra, zostają poddane działaniu hormonów, po wszelkie cudowne terapie mające na celu zatrzymanie czasu, a nawet wpływowi, jaki wywierają na nas pigmenty używane do tatuaży. Nie ma niczego związanego z tematem, co nie zostałoby poddane wnikliwej analizie i okraszone solidną dawką wiedzy medycznej.

Mi samej po lekturze pozostał pewien szacunek do skóry. Myślę o tym, ile musiała znieść, kiedy nabierałam kobiecych kształtów, jaki kawał dobrej roboty wykonała, gdy rozrastał mi się ciążowy brzuch. Zrobiłam też porządki we własnej łazience pozbywając się zbędnych odtłuszczaczy, toników, pachnących mydeł i wielu innych kosmetycznych cudów, które – jak się okazuje – częściej szkodzą niż pomagają. Bo zamiast polegać na telewizyjnych reklamach uwierzmy ludziom z prawdziwą wiedzą, szczególnie jeśli potrafią ją przekazać z taką lekkością jak autorka książki.


Autor: Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka

  • Dr med. Yael Adler, Skóra fascynująca historia, wydawnictwo Feeria, Łódź 2017