Pierwszy mecz, pierwsze zwycięstwo! Polscy siatkarze wygraną 3:1 z reprezentacją Niemiec otworzyli sezon kadrowy w gliwickiej Arenie. Wiele rotacji ze strony belgijskiego szkoleniowca, ciekawa postawa w polu serwisowym, dobrze zorganizowany blok i świetny debiut Norberta Hubera.

Kaczmarek, Drzyzga, Kubiak, Bednorz, Kochanowski, Huber i Wojtaszek oto pierwsze słowa Vitala Heynena w tym sezonie. Takim składem Biało-Czerwoni rozpoczęli towarzyski mecz z Niemcami. Mecz otworzyła seria dobrych zagrywek młodego Norberta Hubera, niemiecka defensywa długo nie mogła poradzić sobie z kłopotliwym flotem mistrza świata juniorów z 2017 roku. Duże problemy ze skutecznością w ataku miał Bartosz Bednorz. Zawodnik włoskiej Modeny często nabijał się na ręce rywali. Niemiecka drużyna miała swoje kłopoty w przyjęciu, co doskonale wykorzystywali siatkarze Heynena, ustawiając szczelny blok. Gospodarze cały czas mieli pod kontrolą to, co działo się na boisku. Zagrywką napsuli sporo krwi zachodnim sąsiadom. Pierwsza partia zakończyła się pewnym zwycięstwem 25:14. Odważna gra w polu serwisowym i dobra gra systemem blok-obrona dały o sobie znać.

W drugim secie nieco ożywił się Bednorz. Zaczął wykorzystywać niemiecki blok, nieraz uciekając po rękach. W niemieckich szeregach zdecydowanie wyróżniał się środkowy Marcus Bohme zarówno na środku, jak i w polu serwisowym. Polski blok cały czas funkcjonował bez zarzutów, z czym nie mogli poradzić sobie rywale. Rozgrywający Tomas Kocian-Falkenbach momentami był bezradny, Polacy świetnie czytali jego grę. Stojący po drugiej stronie siatki Fabian Drzyzga wyraźnie starał się wykorzystywać wszystkich zawodników. Ciekawą postacią był z pewnością debiutujący Huber. Siatkarz Cerradu Czarnych Radom ma za sobą udany sezon ligowy, a teraz udowadnia, że może liczyć się w walce o ścisłą kadrę Heynena. Druga odsłona także zakończyła się zwycięstwem Biało-Czerwonych 25:20.

W trzeciej części tego spotkania trener Heynen zdecydował się na zmiany. Na boisku pojawiła się zupełnie inna szóstka. Dawid Konarski, Mateusz Bieniek, Tomasz Fornal, Aleksander Śliwka, Jakub Popiwczak i na rozegraniu Marcin Janusz. Został tylko debiutant – Huber. Gra gospodarzy nieco się odmieniła. Fornal i Konarski mieli spore problemy ze skończeniem ataku. Mimo to, Polacy cały czas kontrolowali grę. Blok był zdecydowanym atutem Biało-Czerwonych, w całym spotkaniu mieli ich aż 17, za to Niemcy tylko pięć. Ci mocno gubili się we własnych błędach, a ich gra daleka była od dobrze zorganizowanej. Trzy sety, wszystkie pewnie wygrane przez drużynę Vitala Heynena. Na tym jednak spotkanie się nie skończyło. Przed meczem Heynen wraz ze szkoleniowcem reprezentacji Niemiec – Andreą Giannim umówili się na rozegranie pełnych czterech setów.

Czwarta – ostatnia partia tego spotkania rozpoczęła się nieco bardziej wyrównanie. Gianni także postawił na zupełnie nowe ustawienie. W biało-czerwonych szeregach stale dominował Huber, a Konarski i Fornal znacznie poprawili swoją skuteczność. Pierwszy mecz polskiej reprezentacji w tym sezonie z pewnością może napawać optymizmem. Zwłaszcza fakt, że Heynen ma w czym wybierać. Mając przed sobą niełatwy turniej Ligi Narodów, taka perspektywa wydaje się nić niezwykle korzystna dla Belga.

Bardzo się cieszę, że udało się zadebiutować. To było dla mnie ważne, ale nie chciałem narzucić na siebie dodatkowego stresu i presji. Chciałbym zostać w tej drużynie jak najdłużej. Jestem zadowolony z tego meczu, dobrze rozpoczęliśmy ten sezon. Solidna gra będzie moim najwyższym priorytetem. Mamy przed sobą wiele turniejów, chcę pojechać na każdy zobaczymy, czy będzie to możliwe. Jestem głodny gry – mówi Norbert Huber, środkowy reprezentacji Polski.

-Jestem bardzo zadowolony, szczególnie z pierwszych dwóch setów. Zawsze przegrywam pierwszy mecz, więc to dla mnie spore zaskoczenie. To był mecz treningowy. Jeśli w Lidze Narodów zagramy tak, jak na początku tego spotkania będę usatysfakcjonowany. Jeśli chodzi o Hubera, zagrał porządny mecz. Tego od niego oczekuję, nie chwalmy go, może znacznie więcej – dodaje Vital Heynen, trener polskiej kadry.

Polska – Niemcy 3:1 (25:14; 25:20; 25:16; 28:30 )

Polska: Kaczmarek, Drzyzga, Kubiak, Kochanowski, Bednorz, Huber, Wojtaszek (libero) oraz Konarski, Śliwka, Janusz, Bieniek, Fornal, Popiwczak (libero)

Niemcy: Fromm, Schott, Bohme, Brehme, Hirsh, Kocian-Falkenbach oraz Zenger (libero), Baxpohler, Krick, Reichert, Sossenheimer,Zimmermann, Weber, Peter (libero)

Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: Instagram